Nikt nie chce spaść
Walka o utrzymanie w bielskiej A-klasie będzie jedną z bardziej zaciętych w ostatnich latach. Ostatnia kolejka pokazała, że żadna z drużyn nie chce opuścić szeregów tych rozgrywek.
Punkt i... żal
Groń nie był stawiany za faworyta w starciu z Wilamowiczanką - wiceliderem bielskiej A-klasy. Ostatnia drużyna w tabeli postawiła jednak swojemu rywalowi wysoko porzeczkę, a na boisku brylował zawodnik gospodarzy Piotr Kudłaciak, który skompletował hat-tricka. Finalnie to nie wystarczyło, aby wygrać. W doliczonym czasie Szymon Rosner z Wilamowiczanki ustalił wynik na 3:3 i mecz zakończył się podziałem punktów. - Na pewno nie jesteśmy zadowoleni - w ostatnich sekundach straciliśmy zwycięstwo. Zresztą na jesieni z Wilamowiczanką też toczyliśmy wyrównany bój i wtedy również odpuściliśmy punkty w doliczonym czasie. Remis może na papierze wyglądać neutralnie, ale z przebiegu meczu mieliśmy swoje sytuacje i żal, że nie dowieźliśmy wygranej - mówi nam Bartłomiej Jasiński, szkoleniowiec Wilamowiczanki.
Dół tabeli walczy
Niespodziankę dużego kalibru sprawił Orzeł. Kozianie na własnym boisku pokonali Żar Międzybrodzie Bialskie 2:1. W tym przypadku również o wszystkim zadecydował doliczony czas - Bartłomiej Dudzik dał drużynie z Kóz wygraną 2:1 po 90. minucie. Ostatni mecz, który rozstrzygnął się w samej końcówce? Absolutnie nie. Zamek Grodziec do 7. minuty doliczonego czasu wygrywał z Sokołem Hecznarowice. Gospodarze w jednej z ostatnich akcji meczu zdołali jednak wywalczyć punkt.
- Tutaj każdy może pokonać każdego - liczy się dyspozycja dnia i stan kadry. Drużyny z dolnej części tabeli regularnie urywają punkty tym z górnej. Orzeł w ostatnich spotkaniach u siebie okazuje się wyjątkowo niewygodnym rywalem - przekonały się o tym Iskra Rybarzowice, a teraz Żar, czyli jeden z czołowych zespołów rozgrywek. Do tego Zamek Grodziec wszedł w rundę wiosenną w dobrym rytmie i konsekwentnie zbiera punkty - ocenia Jasiński
Kurs na mistrza
W pozostałych meczach było także ciekawie. Iskra pokonała Sołę Kobiernice 5:1, mimo iż to drużyna z dołu tabeli jako pierwsza cieszyła się z trafienia. Iskrę dzieli już niewiele od tytułu mistrzowskiego. Pionier pokonał Sokoła Zabrzeg 4:1, natomiast LKS II Czaniec wygrał z LKS-em Ligota 6:3. W meczu pełnym emocji Zapora Wapienica zwyciężyła z KS-em Bystra 2:0.
Wyniki 23. kolejki:
Pionier Pisarzowice - Sokół Zabrzeg 4:1 (1:0)
Gole: Zacny, Strzeżoń, Łatka, Gasidło - Kobiela
Orzeł Kozy - Żar Międzybrodzie Bialskie 2:1 (1:1)
Gole: Janosz, Dudzik - M. Waluś
Groń Bujaków - Wilamowiczanka Wilamowice 3:3 (2:1)
Gole: Kudłaciak, Kudłaciak, Kudłaciak - R. Tlałka, Rosner, Rosner
Soła Kobiernice - Iskra Rybarzowice 1:5 (1:2)
Gole: Kowalczyk - Caputa, Maj, Sierota, Caputa, Bieńko
Sokół Hecznarowice - Zamek Grodziec 2:2 (0:1)
Gole: D. Nycz, Tykhonovych - Szyper, Pyka
LKS II Czaniec - LKS Ligota 6:3 (1:1)
Gole: Palus, Stokłosa, Palus, Ludwiczak, Palus, Stokłosa - Czerpak, Laszczak
Zapora Wapienica - KS Bystra 2:0 (1:0)
Gole: Rusin, Gonciarski