Nowy lider i tłok w czołówce
Wiemy, że... nic nie wiemy, czyli w A-klasie skoczowskiej po 17. kolejce zwrot na samym szczycie stawki i kilka drużyn wciąż z realnymi szansami, by sięgnąć po mistrzowski tytuł.
Szczęście sprzyja
Nie było pogromu w Golasowicach, ale Beskid Brenna po punkty sięgnął. Okazały się one ważne, bo wiosenny marsz wywindował piłkarzy trenera Przemysława Meissnera na sam szczyt a-klasowej stawki. Zaskoczenie? – Beskid ma trochę szczęścia i przekonaliśmy się o tym w tej rundzie. Graliśmy w przewadze zawodnika i przy remisie chcieliśmy strzelić zwycięskiego gola. Ostatecznie po rzucie wolnym dla rywala głupio jednak straciliśmy punkty. Słyszałem, że w Kończycach Małych zespół z Brennej też wcale wygrać nie musiał, ale w końcówce szczęście się uśmiechnęło. Wydaje mi się, że ten sprzyjający los nie będzie trwał wiecznie – zaznacza Antoni Jeleń, szkoleniowiec Olzy Pogwizdów.
Będzie ciekawie
Kolejny pogrom zafundowała przeciwnikowi ekipa z Pruchnej, choć do przerwy w Kończycach Wielkich niemiłosiernie się męczyła. W derbach gminy Dębowiec Strażak z golem Jakuba Dziwisza „last minute” przełamał opór Iskry Iskrzyczyn. W ligowej „szpicy” – zespoły z lokat 1-4. dzielą raptem 3 punkty – pozostają Błękitni Pierściec, którzy musieli przełknąć gorycz straty wszystkich punktów, mimo czasowo skutecznego pościgu ze stanu 0:2. Wyjątkowo zmotywowany LKS Kończyce Małe triumfował na wyjeździe po bramce Sebastiana Pustelnika z 4. minuty czasu doliczonego.
– Wszystko, co najważniejsze rozstrzygnie się w drugiej połowie rundy, bo kilka bezpośrednich spotkań drużyn z czołówki przed nami. Faworyta wskazać trudno, być może należałoby – patrząc na kwestie piłkarskie – upatrywać go jednak w zespole z Pruchnej – klaruje nasz rozmówca, kierując jednak główne wnioski w odniesieniu do swojej drużyny, okupującej aktualnie 5. miejsce w tabeli.
Jest frekwencja, jest progres
Zgodnie z powyższym najprościej skwitować to, że wszem i wobec piłkarze Olzy są przez konkurencję chwaleni. – Chłopcy rozwijają się tak, jak powinni. Najważniejsze wydarzyło się zimą, bo udało się ich przekonać, żeby nie odpuszczali treningów. Frekwencja jest dzięki temu na poziomie 90 procent, a czołowi zawodnicy nie mają nawet żadnych absencji. Fajnie nam ta grupa funkcjonuje – przyznaje z zadowoleniem trener zespołu z Pogwizdowa.
Olza ma za sobą w kontekście kolejki numer 17. efektowne zwycięstwo 3:0 z „dwójką” LKS-u Pogórze, a w roli głównej wystąpił autor dubletu Marcin Śmietana. – Przez około 20. minut przeciwnik próbował narzucić nam swój styl gry, ale krótko przed przerwą strzeliliśmy gola i było już łatwiej. Dalej mecz toczył się bez większej historii i mieliśmy go raczej pod kontrolą – tłumaczy Jeleń. – Generalnie jest tak, że tam, gdzie możemy grać w piłkę, to dajemy sobie radę. Natomiast są boiska, które bardzo nam w tym przeszkadzają – dopowiada doświadczony szkoleniowiec.
Wyniki 17. kolejki:
Promyk Golasowice – Beskid Brenna 0:2 (0:1)
Gole: Szymura, Przybył
Zryw Bąków – Strażak Pielgrzymowice 2:1 (1:0)
Gole: Domżalski (sam.), Labza – Bawoł
LKS Goleszów – Spójnia Zebrzydowice 4:0 (2:0)
Gole: D. Nikiel (2), K. Sikora, Bodak
Błyskawica Kończyce Wielkie – LKS '99 Pruchna 1:5 (0:0)
Gole: Węgrzyn – Wojnar (2), Grelowski, Kapturski, Gabryś
Błękitni Pierściec – LKS Kończyce Małe 2:3 (1:2)
Gole: J. Wojaczek, Dan. Jaworski – Górczyński, Wcisło, Pustelnik
LKS II Pogórze – Olza Pogwizdów 0:3 (0:1)
Gole: Śmietana (2), Zdunek
Iskra Iskrzyczyn – Strażak Dębowiec 0:1 (0:0)
Gol: Dziwisz
TABELA/TERMINARZ