Misja ta powiodła się na kilkadziesiąt godzin przed rywalizacją ligową z Beskidem Skoczów. Trenerską pieczę nad piłkarzami z Zebrzydowic przejął Krzysztof Wierzbicki. To doświadczony szkoleniowiec, którego co po niektórzy kibice w regionie kojarzyć mogą z prowadzenia przed laty Morcinka Kaczyce i Mieszko-Piasta Cieszyn. W trenerskim CV ma także takie kluby, jak m.in. Wilki Wilcza, Victoria Świebodzice, Szreniawa Nowy Wiśnicz, Stal Kraśnik, Mamry Giżycko czy LKS Łąka.
 



Jak kształtuje się kwestia współpracy na linii Wierzbicki-Spójnia? – Umówiliśmy się na razie do końca sezonu, a po nim usiądziemy i zdecydujemy, co dalej. Nie mieliśmy dużo czasu, aby znaleźć nowego trenera, co stanowiło pewne utrudnienie. Robiliśmy to może trochę „na wariata”, ale wrażenia po pierwszych dniach mamy pozytywne – przyznaje Jacek Wachtarczyk, prezes Spójni.

Debiut Wierzbickiego nie wypadł tymczasem najlepiej. Pomimo bezbramkowego remisu do przerwy meczu w Skoczowie ostatecznie rywal triumfował wyraźnie 7:0. – Spodziewaliśmy się, że o dobry wynik będzie ciężko przy bardzo znacznych problemach kadrowych. Od najbliższego spotkania z Sołą Rajcza ma to się zmienić „in plus” – dodaje sternik klubu z Zebrzydowic, który nie ukrywa, że obrany kurs stawiania na młodych piłkarzy ma być kontynuowany. – Robimy to, ale powoli wobec różnych pojawiających się trudności. Ważne, żeby żadna z naszych drużyn nie ucierpiała na tym – podsumowuje Wachtarczyk.