Milowy, ale nie ostateczny

W arcyważnym starciu w dole tabeli Magórka Czernichów pokonała 3:1 Grapę Trzebinia. Wynik taki nie jest dziełem przypadku, wszak już po 23. minutach i dublecie Marcina Dobranowskiego, nieco niżej notowani gospodarze mieli pokaźną zaliczkę. – Nasza przewaga była w tym meczu bardzo duża. Dopiero gol dla przeciwnika spowodował trochę nerwowości w naszych szeregach, ale z perspektywy całego spotkania nawet wyższe zwycięstwo oddawałoby to, co się działo na boisku – mówi Rafał Żurawski, trener ekipy z Czernichowa, która ani myśli godzić się w tym sezonie z rolą spadkowicza.

Grapę, której największym kłopotem pozostaje brak kadrowej stabilizacji, Magórka w tabeli właśnie doścignęła, odskakując jednocześnie zamykającej stawkę Sole Żywiec na 3 „oczka”. – To milowy krok, żeby się utrzymać, ale nie ten ostateczny, bo wszystko okaże się na sam koniec ligi. Na ten moment nie wiemy, ile zespołów spadnie. Nie oglądając się na innych robimy, co możemy, by zająć miejsce trzecie od końca i zmniejszyć prawdopodobieństwo degradacji – podkreśla trener Magórki.

Szok to mało powiedziane

Tracąc punkty w poprzednich kilku wiosennych meczach Koszarawa ostatecznie skomplikowała swoją sytuację w walce o mistrzowski tytuł. Przeciwko „dwójce” Orła Łękawica zagrała jednak w miniony weekend znakomicie, odnosząc pewny triumf 4:2. Niczym grom z jasnego nieba gruchnęła po owej konfrontacji informacja o zwolnieniu trenera Grzegorza Szymika... – Trochę się dziwię zarządowi. Szans na awans praktycznie Koszarawa nie ma, ale uważam, że straciła je w niewielkim stopniu na boisku. Mnóstwo nieobecności w składzie na poszczególne spotkania nie mogło skończyć się inaczej. Przeciwko zespołowi z Łękawicy gospodarze byli zdecydowanie lepsi, choć też kadry optymalnej nie mieli. Co potrafi pokazał jednak Kacper Piórecki opowiada nasz rozmówca w kontekście zgoła sensacyjnych wydarzeń w Żywcu.

Ponad ligę

Jak można się było spodziewać, piłkarze Maksymiliana wykonali w rywalizacji z Sołą następny krok do zapewnienia sobie miana najlepszej drużyny żywieckiej „Serie A”. Gospodarzom urządzili „demolkę”, korzystając na umiejętnościach także dających sportową jakość zagranicznych zawodników. – Maksymilian jest jak widać ponad tą ligę. Wygrywa wszystko w tej rundzie po kolei, ograł wcześniej Beskid Gilowice na jego terenie. Nie ma tu mowy o przypadku, bo lider kroczy pewnie po swoje – uważa Żurawski.

Remontady domowo-wyjazdowe

Do 78. minuty Góral Żywiec przegrywał ze Świtem Cięcina 1:2. Efekt końcowego tej batalii? Wygrana miejscowych w stosunku... 5:2, a na bohatera w żywieckich szeregach wyrósł Arkadiusz Piątek z hat-trickiem. – Góral jest drużyną, która walczy w każdym meczu do końca i właśnie mieliśmy tego potwierdzenie. Tak wysoka wygrana trochę jednak zaskakuje przeciwko solidnemu w całym sezonie Świtowi – zaznacza szkoleniowiec Czernichowian.

Inny wynik z tych mniej przewidywalnych padł w Żywcu, gdzie rezerwy Stali-Śrubiarnia uzyskały w 35. minucie prowadzenie 2:0 nad Skrzycznem Lipowa. Podopieczni Mirosława Szymury odpowiedzieli... 6 trafieniami, a siły rażenia dowiedli: Adam Frydel i Maciej Sowa. – Posiłków na tym etapie sezonu jest już w „dwójce” mniej, dużo szans dostaje młodzież, więc trudno oczekiwać wielu zdobyczy. Ekipa z Lipowej ma kim grać i potencjał od czasu do czasu pokazuje. Nie spodziewałbym się natomiast zwycięstwa takich rozmiarów – wyjaśnia Rafał Żurawski.

Jedyny podział

W Rajczy pełna zgoda zapanowała pomiędzy Sołą i Metalem Węgierska Górka. To jedyne takie rozstrzygnięcie minionego weekendu, a zarazem – oprócz potyczki w Czernichowie – spotkanie z najmniejszą liczbą bramek z 42 łącznie strzelonych w 21. kolejce. – Nam zabrakło trochę w meczach z tymi drużynami, przy czym jako mocniejsza zaprezentowała się Soła. Metal ma w składzie świetnego Brazylijczyka, który odgrywa tam dużą rolę na boisku – podsumowuje szkoleniowiec Magórki.

Wyniki 21. kolejki:

Koszarawa Żywiec – Orzeł II Łękawica 4:2 (3:1)
Gole: Piórecki (3), Bieda – Dudka, Biółka

Stal-Śrubiarnia II Żywiec – Skrzyczne Lipowa 2:6 (2:1)
Gole: A. Lejawa, Hernas – Sowa (2), Frydel (2), Kubień, Śliwa

Soła Rajcza – Metal Węgierska Górka 2:2 (2:1)
Gole: Lach, Nogowczyk (sam.) – Gołębiowski, Henriquez

Magórka Czernichów – Grapa Trzebinia 3:1 (2:0)
Gole: Dobranowski (2), Chornyi – Mydlarz

Soła Żywiec – Maksymilian Cisiec 0:6 (0:3)
Gole: M. Figura (2), Kostienko, Imanhulov, Da Silva, Juraszek (sam.)

Góral Żywiec – Świt Cięcina 5:2 (0:1)
Gole: A. Piątek (3), Stokłosa, Harasiuk – Kupczak, Starczała

Beskid Gilowice – LKS Sopotnia 5:2 (2:1)
Gole: Kastelik, Małolepszy, Sala, Osmałek, Malarz (sam.) – Dendys, Marszałek

TABELA/TERMINARZ