Oby do przodu
Pierwszy sparing podczas letniego okresu przygotowawczego był dla Górala Żywiec wielką niewiadomą. W obozie klubu z Tetmajera po test-meczu mógł jednak zapanować optymizm.
I nie chodzi tylko o optymizm związany z dobrym rezultatem, jaki Góral osiągnął we wczorajszym sparingu, pokonując GLKS Wilkowice 4:1, ale i o grę oraz... kadrę, jaką miał do dyspozycji na ów mecz szkoleniowiec żywczan, Krzysztof Bąk, który i sam swoich sił spróbował ustawiając się na środku obrony. Ale od początku. Pierwsza połowa była wyrówna o czym świadczy rezultat 1:1. Wpierw gola dla Górala strzelił powracający z wypożyczenia do Świtu Cięcina Michał Gołuch, ale chwil kilka później Adrian Gołek musiał wyciągać piłkę z siatki po uderzeniu snajpera z Wilkowic.
Druga połowa to absolutna dominacja Górala, który na przestrzeni 45. minut golkipera a-klasowicza pokonał trzykrotnie. Na 2:1 trafił stoper Sebastian Klimek, następnie strzelali Przemysław Miodoński oraz... Marcin Osmałek, który powraca powoli na murawę po bardzo ciężkiej kontuzji.
Góral Żywiec - GLKS Wilkowice 4:1 (1:1) Gole dla Górala: Mich.Gołuch, Klimek, Osmałek, Miodoński
Góral: Gołek - testowany zawodnik, Klimek, Bąk, testowany zawodnik, Mich.Gołuch, Biegun, testowany zawodnik, testowany zawodnik, Osmałek, Miodoński oraz testowani zawodnicy Trener: Bąk
