Ofensywa z osłabieniami. „To pokazuje, że nasza praca jest zauważana”
Zawodniczki, które w minionym sezonie pełniły kluczowe role dla ofensywnych poczynań kobiecego Rekordu Bielsko-Biała, zdecydowały się na zmianę otoczenia.
– Taka jest kolej rzeczy. To pokazuje też, że nasza praca jest zauważana przez kluby mocniejsze i to nawet zagraniczne – mówi Mateusz Żebrowski, szkoleniowiec piłkarek Rekordu, które miniony już sezon ekstraligowy miały wyjątkowo udany. Potwierdzenie tego najlepsze to historyczne 6. miejsce w tabeli rozgrywek.
Na przenosiny do Skandynawii, po 5-letnim pobycie w Cygańskim Lesie, zdecydowała się Julia Gutowska. W biało-zielonych barwach zaliczyła 98. występów, mając istotny wkład w klubowe sukcesy, w tym powrót na szczebel Ekstraligi. Na tym jednak osłabień personalnych nie koniec. Z Rekordu do Czarnych Sosnowiec przenosi się Oliwia Zgoda. Niespełna 19-letnia zawodniczka przebojem wdarła się do pierwszego zespołu, znajdując uznanie w oczach obserwatorów ligowych zmagań i otrzymując reprezentacyjne powołania. Z dużym prawdopodobieństwem wyrokować można dalszy rozwój kariery autorki 3 goli w sezonie zakończonym już w nowym otoczeniu.
Po stronie ubytków odnotować należy również Roksanę Gulec. Kolejna z piłkarek o inklinacjach ofensywnych kończy przygodę z futbolem. Kibice przy Startowej mogli oglądać jej grę od lata 2023 roku, gdy zasiliła Rekord wraz z transferem definitywnym z wodzisławskiego SWD.
Wspomniane zmiany „in minus” oznaczają konieczność znalezienia wartościowych zastępstw. – Pracujemy nad tym, bo sezon miniony pokazał, że dla rozwoju trzeba właściwego balansu między młodością a doświadczeniem – wyjaśnia Żebrowski. – Wynik, który wywalczyliśmy jest następstwem pracy kilkuletniej. Trwało to trochę, żeby się zgrać i stopniowo dokładać kolejne elementy. Taki jest cel, aby w każdym sezonie robić mały kroczek do przodu i nikt nie ma w klubie nic przeciwko, żeby w nadchodzącym sezonie wykonać kolejny. Ważne natomiast jest to, aby uwzględniać, jak się rozwija liga i jakie zespoły w niej się pojawiają. Jestem przekonany, że poziom trudności znów pójdzie w górę i każdy zespół będzie w ekstraligowej stawce mocny – komentuje trener kobiecej drużyny bielskiego Rekordu.