Ojciec dał lekcję synowi
"Na górce" doszło dziś nie tylko do sportowej rywalizacji, ale i rodzinnej historii. W barwach Rekord III Bielsko-Biała wystąpił Szymon Sztorc, natomiast po drugiej stronie, w KS-ie Bestwinka, zagrał jego ojciec, Grzegorz Sztorc. Ostatecznie to senior mógł cieszyć się z wygranej.
- Jestem bardzo podbudowany i zadowolony z postawy drużyny. Wynik cieszy, ale przede wszystkim to, że graliśmy mądrze i konsekwentnie na tle rywala, który świetnie operował piłką. To była bardzo pożyteczna jednostka. Pierwsza połowa może nie obfitowała w sytuacje, ale była rozgrywana na dobrej intensywności. Druga również miała intensywny przebieg, stworzyliśmy sobie więcej okazji i cieszymy się, że udało się przechylić mecz na swoją korzyść - podsumował spotkanie Marcin Sztorc, trener KS Bestwinka.
Spotkanie rozpoczęło się od uważnej gry obu zespołów, choć to goście jako pierwsi zadali cios. W 18. minucie po dograniu z rzutu wolnego Macieja Kosmatego, najwyżej w polu karnym wyskoczył Kamil Kucharczyk i precyzyjnym uderzeniem głową otworzył wynik meczu. Rekord III odpowiedział w 30. minucie, doprowadzając do wyrównania. W pierwszej połowie do siatki trafił jeszcze Jakub Przewoźnik, jednak jego gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.
Po przerwie tempo nie spadło. Mecz był rozgrywany na dobrej intensywności, a KS stworzył sobie kilka klarownych okazji. Wojciech Lisewski trafił w poprzeczkę, sytuacji sam na sam nie wykorzystał Konrad Łuszczak, swoich prób szukali również Adrian Miroski i Rafał Adamczyk. Decydujący moment nadszedł w 89. minucie. Po stałym fragmencie gry i rzucie rożnym piłkę głową przedłużył Kucharczyk, a akcję skutecznie wykończył Lisewski, ustalając wynik meczu na 2:1 dla KS-u.