W czwartkowy wieczór, na popularnej „Górce”, drużyna z Białej odbyła pierwsze zajęcia w nowym roku. Na treningu pojawiło się 20 zawodników. Wśród nieobecnych znaleźli się Krystian Dudajek, Dariusz Łoś, Jakub Loranc, Jan Syc oraz Konrad Korczak, jednak wszystkie absencje były w pełni usprawiedliwione. Nie zabrakło natomiast nowych twarzy, którym w najbliższym czasie przyglądać się będzie sztab szkoleniowy. W treningu wzięli udział także piłkarze wracający po kontuzjach, czyli Błażej Porębski oraz Maciej Szkucik, co dodatkowo zwiększyło rywalizację w kadrze.

 

Po premierowych zajęciach bardzo pozytywne nastroje panowały w sztabie szkoleniowym. - Odczucia są bardzo dobre. Do dyspozycji mieliśmy 20 zawodników, a dodatkowo kilku testowanych, którzy rywalizują o miejsce w składzie. W przyszłym tygodniu zapadną już konkretne decyzje. Brakowało jeszcze pięciu piłkarzy z podstawowej jedenastki, więc kadra będzie jeszcze szersza i każdy rozpoczyna rywalizację z czystą kartą - mówił trener BKS-u Paweł Kozioł. Szkoleniowiec podkreślił również komfort pracy wynikający z szerokiego wyboru zawodników. - Dużym plusem jest to, że mamy w kim wybierać. Liczba zawodników idzie w parze z jakością, a w takich warunkach naprawdę dobrze się pracuje. Nowi piłkarze zostali wcześniej wyselekcjonowani na podstawie meczu testowego, obserwowaliśmy ich już wcześniej i znamy ich potencjał. Teraz wszystko zależy od nich - dodał.

 

Trener bialskiej Stali zwrócił też uwagę na przygotowanie fizyczne zespołu. - Jestem bardzo zbudowany tym treningiem. Jeśli porównam obecny okres do letniego, to różnica jest ogromna. Widać, że zawodnicy solidnie przepracowali okres świąteczno-noworoczny i realizowali indywidualne rozpiski. Z niecierpliwością czekam na przyszły tydzień, żeby zobaczyć drużynę w warunkach meczowych - zaznaczył Kozioł.

 

Swojego zadowolenia z inauguracji przygotowań nie krył także drugi trener BKS-u, Paweł Michałek. - Jestem zadowolony. Frekwencja na poziomie 20 zawodników to duży plus, a testowani pokazali się z dobrej strony. Zaczęliśmy tradycyjnie od rozruszania, a później przeszliśmy do gry. Jakość była na dobrym poziomie, było widać zaangażowanie i odpowiednie podejście do treningu. W takich warunkach pracuje się bardzo przyjemnie i oby tak dalej - podsumował.