„Cegła” na przeszkodzie

W Dębowcu doszło do meczu drużyn, które w tabeli dzieliło raptem „oczko”. Obie potrzebowały zarazem zgarnięcia pełnej puli, aby nie stracić dystansu do zespołów będących wyżej w tabeli. – Słabo weszliśmy w mecz i szybko straciliśmy gola. Potem po rzucie rożnym wyrównaliśmy, w najlepszym momencie w tym spotkaniu, jakim był ostatni kwadrans pierwszej połowy. Poczuliśmy, że możemy wygrać, ale sytuacja niespodziewanie się skomplikowała – mówi Tomasz Wenglorz, szkoleniowiec LKS-u Kończyce Małe, przywołując zdarzenie z 43. minuty. Rywale usilnie zabiegali o to, żeby przerwać szarżę Kamila Adamka. To im się w końcu udało, a doświadczony napastnik nie zdołał utrzymać nerwów na wodzy. Gościom przyznany został rzut wolny, a Adamkowi... czerwona kartka po odruchowym kopnięciu zawodnika Strażaka.

Wspomniana „cegła” nie mogła nie wpłynąć na losy potyczki w jej drugiej części. W 68. minucie LKS miał na murawie raptem 9. piłkarzy i tenże moment opatrywania kontuzjowanego zawodnika bezwzględnie gospodarze wykorzystali. Jakub Dziwisz ponownie dał ekipie z Dębowca zaliczkę. Zespół z Kończyc Małych straty odrobić już nie zdołał. – Paradoksalnie nie byliśmy całkowicie bez szans i pojawiły się okazje, aby wyrównać. Walczyliśmy na tyle, na ile mogliśmy – opowiada Wenglorz. Na finiszu triumf nowego wicelidera przypieczętował Dziwisz, a przyjezdni stracili jeszcze Ksawerego Bizonia z poważnym urazem złamanego barku.

Obecny lider, przyszły mistrz?

– Myślę, że skoro zespół z Pruchnej wskoczył na fotel lidera, to już dowiezie mistrzostwo, bo też wyraźnie taki kierunek został w klubie obrany – wyjaśnia nasz rozmówca i dodaje: – Wydaje się to najmocniejszy i najbardziej poukładany zespół w lidze, aczkolwiek w Zebrzydowicach nie miał łatwej przeprawy. Miałem sposobność być na tym meczu i cóż – obrona oraz bramkarz Spójni mocno dopomogli w tym, aby punkty wyjechały do Pruchnej.

Równolegle wiosenny marsz Beskidu Brenna, obejmujący niemal wyłącznie zwycięstwa, zastopowany został nieoczekiwanie w Goleszowie, gdzie wszystkie ciosy piłkarze LKS-u zadali faworytowi po pauzie. – Prędzej czy później ta świetna passa Beskidu skończyć się musiała. Dziwne, że akurat stało się to w Goleszowie po wysokiej porażce tego zespołu w poprzedniej kolejce w Pielgrzymowicach. Jak jednak widać, sporo zależy od kadry na dany mecz – analizuje trener ekipy z Kończyc Małych.

Liga walecznych

Świadkami olbrzymich emocji – nieco nieoczekiwanie – byli kibice na „Legusiu” w Pierśćcu. Mistrz jesieni męczył się ze Strażakiem Pielgrzymowice, by pokonać go ostatecznie 4:3 po bramce Adriana Malchara w 93. minucie. Gościom w nawiązaniu „stykowej” walki nie przeszkodziła nawet czerwona kartka na wstępie drugiej odsłony. – Niespodzianki finalnie tu nie ma, aczkolwiek zaskakuje, że tak późno Błękitni zapewnili sobie wygraną. Z tego, co słyszałem, to zawirowania kadrowe też odegrały tu istotną rolę – podkreśla Wenglorz.

O ile w Pierśćcu nadzieje na mistrzostwo zostały podtrzymane, tak ciężko będzie włączyć się jeszcze do niej Olzie Pogwizdów. Podopieczni Antoniego Jelenia przegrywali 0:2 w Iskrzyczynie, następnie odrobili straty w całości, by grając w osłabieniu liczebnym stracić bramkę na wagę triumfu miejscowej Iskry. – Do końca ligi ta drużyna będzie niebezpieczna i zechce pokrzyżować szyki swoim konkurentom – uważa szkoleniowiec LKS-u, który na miejscach 5-6. legitymuje się na ten moment bilansem identycznym, jak wspomniana powyżej Olza.

Wyniki 21. kolejki:

Strażak Dębowiec – LKS Kończyce Małe 3:1 (1:1)
Gole: Dziwisz (2), Gałuszka – Machej

LKS Goleszów – Beskid Brenna 3:1 (0:0)
Gole: Bodak (2), Kryska – Pietrzyk

Zryw Bąków – Promyk Golasowice 7:0 (3:0)
Gole: Orszulik, Labza, Szymański, Mąka, Gabryś, Oślizło, Krosny

Błękitni Pierściec – Strażak Pielgrzymowice 4:3 (2:1)
Gole: Gawlas (2), Markieczko, Malchar – Tarała, Lebioda, Gamża

Błyskawica Kończyce Wielkie – LKS II Pogórze 2:2 (1:1)
Gole: Kraus (2) – Matuszka, Sikora

Iskra Iskrzyczyn – Olza Pogwizdów 3:2 (1:0)
Gole: Gaszczyk, T. Olszar, Buszka – Gąska, Danieluk

Spójnia Zebrzydowice – LKS '99 Pruchna 3:6 (2:3)
Gole: Wójcikowski (3) – Borkowski (2), Myśliwiec (2), Kaczmarczyk, Kapturski

TABELA/TERMINARZ