Rafał Haratyk znów udowodnił, że zasługuje na tytuł mistrza. W Trzyńcu, podczas gali XTB KSW 111 pokonał jednogłośnie na punkty Bartosza Leśkę. Zawodnik DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała przewodził w najważniejszych momentach pięciorundowego boju. Doświadczenie, spokój i precyzja - to cechowało zawodnika z naszego regionu. 

 

Tym samym, „Polski Czołg” obronił po raz kolejny pas mistrzowski wagi półciężkiej KSW, choć Haratyk przed walką musiał również stoczyć bój z przeciwnościami losu. - Nie wszystko, co widzimy w oktagonie, pokazuje prawdziwą drogę, którą zawodnik musi przejść, by tam wejść… Dla Rafała była to walka o pas po dłuższej przerwie spowodowanej złamanym oczodołem. Operacja, rehabilitacja i miesiące ciężkiej pracy, by wrócić do zdrowia i przygotować się na kolejną obronę tytułu. Kiedy wszystko zaczęło układać się zgodnie z planem, los znów postawił wyzwanie - 4 tygodnie przed walką naderwane więzadło w kolanie. Lekarze odradzają start, trwa walka myśli… Rafał chce walczyć za wszelką cenę. Od tego momentu brak treningów na macie, zmiany w taktyce, skupienie na tym, co da się zrobić mimo ograniczeń. Camp daleki od ideału, ale determinacja i charakter pozostały.

 

18 października Rafał wychodzi do klatki, toczy pięciorundową wojnę i broni mistrzowski pas. To nie była tylko walka sportowa - to była walka z przeciwnościami, z bólem i własnymi słabościami. Jako jego trener mogę powiedzieć jedno: to wojownik w czystej postaci - mówi Damian Herczyk, szkoleniowiec i założyciel DAAS Berserkers Team Bielsko-Biała. 

 

Porażką zakończyła się walka innego z przedstawicieli "Berserkersów" podczas gali, Adriana Dudka. Zawodnik musiał uznać wyższość Bartosza Kurka przez TKO (podbródkowy, lewy sierp i ciosy w parterze) w 2. rundzie,