Przez pierwsze pół godziny obie drużyny zachowywały ostrożność, a zagrożenie pod bramkami ograniczało się głównie do strzałów z dystansu. Wojciech Rasek sprawdził bramkarza Kuźni Pawła Florka, z kolei Mykola Bui zagroził golkiperowi gości. Pierwsza okazja przerodziła się w bramkę dopiero w 32. minucie. Kuźnia przeprowadziła składny atak, który celnym uderzeniem sfinalizował Kamil Szlufarski.

 

Radość była jednak krótka, wszak 4. minuty później Łukasz Krakowczyk wyrównał celną główką i na przerwę oba zespoły schodziły przy remisie 1:1.


Po zmianie stron mecz nabrał tempa. Początkowo inicjatywę dyktowali zawodnicy z Ustronia, lecz z biegiem minut Decor zaczął coraz mocniej spychać rywali do defensywy. Florek musiał interweniować po strzale Sławomira Musiolika, a próba Krakowczyka minimalnie minęła celu. W 67. minucie Kuźnia miała szansę na wyjście na prowadzenie - David Ubong James zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem. Kilkanaście minut później konsekwencja Decoru przyniosła efekt. Po rzucie rożnym Nikodem Gancarczyk umieścił piłkę we własnej bramce. To ustaliło losy spotkania.