Pękła dwucyfrówka
Jednostronny przebieg miała dzisiejsza potyczka rezerw Podbeskidzia z przedstawicielem Ligi Okręgowej Bielsko-Tyskiej, Rotuzem Bronów.
Wynik już w 12. minucie otworzył Michał Bednarski. Po podaniu z boku, zagranym po ziemi, napastnik gospodarzy dołożył nogę z około siedmiu metrów i było 1:0. Siedem minut później błąd przy wyprowadzeniu piłki wykorzystał Bartosz Bieroński, podwyższając na 2:0. Na tym rezerwy Podbeskidzia nie zamierzały poprzestać. Z każdą kolejną bramką zespół Tomasz Górkiewicza napędzał się coraz bardziej...
W 27. minucie Krzysztof Wiesner przejął piłkę po błędzie w środku pola i podwyższył prowadzenie. 8. minut później, po rzucie rożnym, do siatki trafił Krzysztof Twardosz. W 37. minucie Bieroński wykorzystał złe wyjście bramkarza i skompletował dublet, a tuż przed przerwą Dominik Pasterny sfinalizował akcję lewą stroną, ustalając wynik pierwszej połowy na 6:0.
Po zmianie stron intensywność meczu spadła, a Rotuz poprawił organizację gry w defensywie. W 51, minucie na 7:0 trafił Bieroński. Goście mieli też swoje momenty. Dwie próby Daniela Ferugi pokazały, że zespół z Bronowa starał się szukać honorowego trafienia, lecz bez powodzenia.
W końcówce jednak rezerwy Podbeskidzia znów przyspieszyły. W 82. minucie, po kolejnym rzucie rożnym, na 8:0 podwyższył Szymon Kukuczka. 3. minuty później Klaudiusz Jurek zamknął akcję z prawej strony, trafiając z bliskiej odległości, a w 87. minucie wynik ustalił Filip Małkowski płaskim uderzeniem z okolic pola karnego.