Gospodarze bardzo szybko narzucili swoje warunki gry. Już w pierwszej akcji meczu objęli prowadzenie, gdy po strzale Alana Sprota skuteczną dobitką popisał się Seweryn Pacyga. Ruch po zdobytej bramce prezentował się dojrzale i odpowiedzialnie. Zespół z Radzionkowa był dobrze zorganizowany, nie pozwalał Kuźni na rozwinięcie skrzydeł i do przerwy kontrolował przebieg wydarzeń na boisku.

 

Po zmianie stron inicjatywę przejęli goście. Kuźnia częściej utrzymywała się przy piłce i coraz odważniej atakowała, szukając wyrównania. Na przeszkodzie stawał jednak świetnie dysponowany Dawid Stambuła, który rozgrywa ostatnie mecze w swojej karierze. Doświadczony bramkarz wielokrotnie ratował swój zespół przed utratą gola.

 

Gdy wydawało się, że trafienie dla Kuźni jest kwestią czasu, gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę. W 75. minucie Kacper Sadlak podwyższył prowadzenie Ruchu na 2:0. Ustronianie nie zamierzali jednak składać broni. Po rzucie wolnym kontaktową bramkę zdobył Kamil Surowiec, skutecznie główkując do siatki. Końcówka spotkania upłynęła pod znakiem naporu Kuźni, która dążyła do wyrównania. Mimo kilku prób i walki do ostatniego gwizdka gościom nie udało się już znaleźć drogi do bramki gospodarzy.