Konfrontacja z 1. FC Slovacko Uherske Hradište – zespołem zajmującym 3. miejsce w tabeli czeskiej I ligi – okazało się dla „rekordzistek” sprawdzianem na wskroś wymagającym. Rywalki prowadzenie zdobyły w 11. minucie i... tej skromnej straty nadrobić się podopiecznym Mateusza Żebrowskiego nie udało. To o tyle novum tej zimy, iż zarówno zawodniczkom Slavii Praga, jak i ekstraligowemu UJ Kraków były w stanie strzelać gole w innych styczniowych sparingach.

– Za nami wartościowa gra kontrolna, z wymagającym przeciwnikiem, który lubi grać w kontakcie, przez co mecz obfitował w ciekawe akcje i walkę o każdy metr boiska. Nie wykorzystaliśmy swoich sytuacji sam na sam i tego możemy żałować najbardziej. Dobra organizacja gry, szczególnie w pierwszej części spotkania. Lepsza była również organizacja współpracy w defensywie, natomiast dalej musimy doskonalić zachowania, szczególnie we fragmentach akcji dynamicznych w obronie – opowiada szkoleniowiec ekipy z Cygańskiego Lasu w pomeczowym komentarzu dla klubowej strony Rekordu.

Jak dodaje, w sparingu korzystnie wypadły młode zawodniczki Rekordu, a dalsza praca treningowa uwzględniać będzie pojawiające się na tym etapie przygotowań mikrourazy. Już w najbliższą środę kolejna zagraniczna potyczka biało-zielonych – z czeskim Banikiem Ostrava.