Szybka wymiana ciosów

Jedno z ciekawszych spotkań kolejki numer 3. miało miejsce w Sopotni, gdzie zmierzyły się drużyny z kompletem punktów na koncie w następstwie dotychczasowych występów. Passę podtrzymać udało się tylko gościom – ekipa z Lipowej potwierdziła tym samym świetną formę na wstępie ligi. – Jestem bardzo zadowolony z drużyny. Zagraliśmy na trudnym terenie, w dodatku musieliśmy radzić sobie bez 6. zawodników ze składu z poprzedniego meczu. Mimo licznych zmian ci co zagrali poradzili sobie świetnie. To pokazuje najlepiej potencjał, który tu w Lipowej jest. Grają zawodnicy głównie miejscowi, którym chce się trenować, a w ślad za tym idzie konsekwentnie do przodu – mówi Maciej Skolarz, który od tego sezonu prowadzi a-klasowicza.

Sam przebieg meczu w Sopotni to wymiana ciosów i komplet bramek odnotowanych do 30. minuty. Goście nie zrazili się szybkim trafieniem Marcina Dendysa. Odpowiedział na nie przed upływem kwadransa Filip Skrzypek, który przymierzył z podania wstecznego na 16. metr. Główka Michała Wiewióry dała Skrzycznemu w 23. minucie przewagę, a kiedy Wojciech Janik wyrównał, efektowna solowa akcja Jacka Biedy ponownie wysforowała ekipę z Lipowej na prowadzenie. Podopieczni Jakuba Malarza robili po pauzie co mogli, aby losy potyczki odwrócić, ale skutku nie uzyskali dla siebie pożądanego.

– W końcówce trochę szczęścia nam dopisało przy sytuacjach rywala z Sopotni, ale z drugiej strony wcześniej mogliśmy zamknąć mecz. Muszę tu pochwalić przeciwnika, bo zbudował fajny zespół z obytymi zawodnikami na tym poziomie ligowym. A my? Żadnych deklaracji nie składamy. Chcemy walczyć o 3 punkty za każdym razem, a gdzie nas to zaprowadzi dopiero się przekonamy – zaznacza Skolarz.

Faworyt znalazł pogromcę

Jak w tytule – po hicie to beniaminek zameldował się na szczycie. A mowa o meczu Magury Bystra z Koszarawą Żywiec, zakończonym bezcennym zwycięstwem Bartosza Woźniaka i spółki. – Na boisku Magury wszystko jest możliwe. Na pewno nie jest to natomiast przypadek, bo doskonale wiemy o mocnych transferach w Bystrej. Spodziewałem się wyniku koło remisu. Dla samej ciekawości ligi takie rozstrzygnięcie jest o tyle korzystne, iż może nie będzie jednej drużyny wiodącej prym. Obie widzę w każdym razie w ścisłej czołówce – nadmienia nasz rozmówca.

Dodajmy, że triumf beniaminka jest w dużej mierze konsekwencją świetnego finiszu pierwszej połowy, a gole Woźniaka z 38. minuty i Dawida Szczotki z 42. minuty skomplikowały plany Koszarawy, która zgubiła pierwsze punkty w tym sezonie.

Żywieckie łupy

Z wyjazdów zdobycze przywiozły w weekend inne drużyny z Żywca – Góral i rezerwy Stali-Śrubiarnia. W obu przypadkach przyjezdni sięgnęli po nie w stylu bardzo przekonującym. Góral do pauzy ustalił wynik spotkania w Czernichowie na 3:0, z kolei „dwójka” rozgromiła Grapę w rozmiarach budzących szacunek.

– Odkąd Filip Kasiński przejął Górala zgadza się w wielu meczach i gra, i wyniki tego zespołu. Przy kolejnych wyjazdowych punktach wygląda to całkiem obiecująco – analizuje trener Skrzycznego. – Grapa na swoim boisku grać potrafi, ale widać szybkość i dynamika młodzieży przeważyła na rzecz „Śrubki” – komentuje Maciej Skolarz.

Ruszyli...

Soła Rajcza i tym razem nie wygrała. Podobnie Skałka Żabnica, aczkolwiek w jej przypadku bramka Szymona Śleziaka zagwarantowała premierowe „oczko” po spadku z „okręgówki”. – Skałka jest zespołem „głodnym” punktów i nie będzie dla nikogo łatwym konkurentem. W Rajczy skład jest fajny, do tego wprowadzanie młodych zawodników. Czasem potrzeba więcej szczęścia, aby na dobre zaskoczyć – wyjaśnia szkoleniowiec Lipowian.

A skoro o przełamaniach mowa, to odnotował je Beskid Gilowice. „Dwupak” Bartosza Sali okazał się czynnikiem kluczowym, by ograć rezerwy GKS-u. – Przyzwyczajono nas trochę w Gilowicach do walki o wysokie cele. Teraz jest inny kierunek stawiania na młodzież i dobry trener, który doskonale wie co robić i jak drużynę poustawiać. Trzon też w pewnym stopniu w Beskidzie pozostał i moim zdaniem wszystko to zaprocentuje – ocenia Maciej Skolarz.

Wyniki 3. kolejki:

LKS Sopotnia – Skrzyczne Lipowa 2:3 (2:3)
Gole: Dendys, W. Janik – Skrzypek, Wiewióra, Bieda

Magórka Czernichów – Góral Żywiec 0:3 (0:3)
Gole: Głazowski, Jarco, Piątek

Soła Rajcza – Skałka Żabnica 1:1 (0:0)
Gole: Gaweł – Śleziak

GKS II Radziechowy-Wieprz – Beskid Gilowice 0:3 (0:1)
Gole: Sala (2), Ormaniec

Grapa Trzebinia – Stal-Śrubiarnia II Żywiec 0:8 (0:2)
Gole: A. Lejawa (2), Shereni (2), Dziadkowiec (2), Hernas, Gąsiorek

Magura Bystra – Koszarawa Żywiec 4:2 (2:0)
Gole: Woźniak (2), Szczotka, Pieterwas – Piórecki, Garncarczyk

TABELA / TERMINARZ