Przypomnijmy, że cała sprawa swój początek miała 15 listopada, czyli prawie miesiąc temu. Rotuz uległ ekipie BAP Piast Gol 2:5, lecz spotkanie doczekało się kontynuacji. W drużynie z Bierunia grał bowiem zawodnik z numerem 19. Takowego w meczowym protokole nie było, a co najmniej uderzające było podobieństwo między zawodnikiem z numerem 19 w drużynie BAP Piast Gol, a piłkarzem LKS Poręba Wielka, który nie tylko w tym sezonie zdobył bramkę dla drużyny z Podokręgu Oświęcim. Grał nawet z numerem 19... Klub z Bronowa napisał odwołanie do Podokręgu Bielsko-Biała, w którym wskazywał, że w drużynie BAP Piast Gol zagrał zawodnik nieuprawniony do gry, podpisany pod niewłaściwym numerem oraz imieniem i nazwiskiem. 

 

Po naszej  publikacji z dnia 19 listopada wyszły na świat dzienny nowe fakty. Okaz się, że mecz z Rotuzem nie był jednorazowym "wybrykiem", kiedy to na boisku pojawił się ten zawodnik. W meczu 11. kolejki, rozegranym 18 października br., z KS-em Bestwinka, w drużynie BAP Piast Gol z numerem "5" w protokole widnieje Maciej Żak (spotkanie zakończyło się remisem 2:2). I koszulka się w tym meczu akurat zgadza, ale na zdjęciu jednak znów widzimy spore podobieństwo do zawodnika z Poręby Wielkiej...

Podokręg Bielsko-Biała przekazał sprawę Śląskiemu Związkowi Piłki Nożnej, a konkretniej tamtejszej Komisji ds. Rozgrywek. Jak dowiedział się nasz portal, wspomniana komisja zbliża się do końca prowadzonego postępowania wyjaśniającego w sprawie podejrzenia udziału w barwach BAP Piast Gol zawodnika z innego klubu i na dniach poznamy opinię ŚlZPN.

 

Wiele jednak na to wskazuje, że postępowanie zakończy się na meczach z KS-em Bestwinka i Rotuzem Bronów.