Powrót do Pruchnej
Wśród zespołów, które wiosną mają „rozdawać karty” w A-klasie skoczowskiej wymieniany jest LKS '99 Pruchna. Co słychać w ostatnich tygodniach przygotowań u jednego z pretendentów do mistrzostwa?
– O lidze jeszcze nie myślimy, choć chciałoby się już grać przy aurze, która wyjątkowo temu sprzyja. Sparingi to jednak inne granie – w naszym przypadku co mecz w innym składzie, niekoniecznie zbliżonym do tego optymalnego – opowiada Andrzej Myśliwiec, szkoleniowiec piłkarzy LKS-u '99.
Ekipa z Pruchnej zaliczyła zresztą tej zimy tylko 3 mecze kontrolne, by wszystkie rozstrzygnąć po swojej myśli – odpowiednio 4:3 z Polonią Marklowice, 3:2 z Czarnymi Gorzyce i 4:2 z rezerwami jasienickiego Drzewiarza. – Robimy swoje. Wróciliśmy już ze sztucznego boiska na nasze trawiaste w Pruchnej i to dobra wiadomość, choć pewnym utrudnieniem, z którym przychodzi nam sobie radzić, jest tutaj brak oświetlenia. Przed nami sparing z Cukrownikiem Chybie, który da nam pewne przyrównanie względem aktualnej formy – zaznacza trener a-klasowicza.
Z racji wciąż trwającego okresu transferowego, nie sposób pominąć wątek kadrowych przetasowań w klubie. Tu jednak zapanował klasyczny „zimowy sen”, wszak drużynę zasilić ma tylko 1 nowy zawodnik. – Stawiamy na stabilizację, więc tych zmian praktycznie nie ma. Zawsze podkreślałem, że jeśli mamy do dyspozycji chłopaków będących w naszej kadrze, a studia i praca nie stanowią przeszkody, to możemy być naprawdę zadowoleni. Zimą poza tym trudniej o wzmocnienia, choć wiem, że w innych klubach one są. Każdy ma jednak swoje realia – dodaje Myśliwiec.