- Dużo otwartej gry, dobre przetarcie przed meczem pucharowym. Druga połowa w naszym wykonaniu daje optymistyczny podgląd na naszą dyspozycję - ocenia Tomasz Wuwer, szkoleniowiec Czarnych. - Pierwsza połowa toczyła się na zasadzie "cios za ciosem". Intensywność była bardzo duża. Jestem zadowolony z postawy mojej drużyny, gdyż zrealizowała swoje założenia - przekonuje natomiast Damian Szczęsny, trener Victorii. 

 

 Bardzo dobrze oglądało się sparing Victorii z Czarnymi w pierwszej części. Dużo działo się pod jedną, jak i drugą bramką. Sytuacji strzeleckich, tych z gatunku stuprocentowych, może i nie było za wiele, ale samo tempo spotkania mogło być dużym pozytywem dla obu sztabów szkoleniowych. W 35. minucie Victoria objęła prowadzenie, gdy składną akcję swojej drużyny sfinalizował Szymon Paluch. W tej części swoją okazję po stronie drużyny z Hażlacha miał jeszcze Kamil Szajter.

 

Po zmianie stron Victoria nieco opadła z sił, przez co inicjatywę przejęli jaworzanie. Nie zdołali jej jednak udokumentować w rezultacie, choć kilka okazji ku temu było. Swoje próby odnotowali m.in. Dariusz Sierota czy Grzegorz Habdas. Ostatecznie wynik sprzed przerwy nie uległ zmianie.