Zespół z Cygańskiego Lasu przystępował do spotkania bez większej presji. Utrzymanie na szczeblu centralnym zostało zapewnione wcześniej, jednak na zakończenie rozgrywek podopieczni Piotra Tworka chcieli dopisać do swojego dorobku kolejne punkty. Gospodarze mieli jednak własne cele i w pierwszej części narzucili swoje warunki.

 

Już w 5. minucie Chojniczanka objęła prowadzenie. Marcin Kozina, notabene były zawodnik Rekordu, popisał się efektownym strzałem zza pola karnego, nie dając szans golkiperowi Rekordu. Bielszczanie starali się odpowiedzieć, lecz brakowało konkretów pod bramką rywali. W 35. minucie gospodarze przeprowadzili składną akcję, którą celnym uderzeniem głową wykończył Valerijs Sabala, podwyższając prowadzenie na 2:0.

 

Po zmianie stron Rekord częściej gościł pod polem karnym przeciwnika. W 63. minucie Mateusz Klichowicz próbował zaskoczyć defensywę gospodarzy dośrodkowaniem, które minimalnie minęło bramkę. Kilka minut później ten sam zawodnik oddał efektowny strzał, jednak piłka zatrzymała się jedynie na bocznej siatce. Chojniczanka również nie zamierzała ograniczać się do obrony korzystnego wyniku. W 74. minucie Dariusz Pawłowski huknął z dystansu, lecz piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. 6. minut później ten sam zawodnik był bliski zdobycia gola, trafiając w poprzeczkę. Chwilę później gospodarze umieścili piłkę w siatce za sprawą Bartłomieja Eiznecharta, ale arbiter dopatrzył się pozycji spalonej.

 

W końcówce spotkania wynik nie uległ już zmianie. Chojniczanka pewnie dowiozła dwubramkową przewagę do ostatniego gwizdka i zakończyła sezon zwycięstwem. Rekord natomiast zamknął rozgrywki porażką, choć wcześniej zapewnił sobie spokojne utrzymanie w Betclic 2. Lidze.