Przełamanie w dobrym stylu
Dobrą grę na punkty przełożyli Czarni Jaworze, którzy wczoraj zaznali przełamania w starciu z LKS-em Łąka.
- Zagraliśmy na pewno nasz najlepszy mecz w tej rundzie. Mówią o tym na pewno statystyki, mecz bez wielbłądów. Pazerność na bramki, ofiarność, zaangażowanie - wygraliśmy mecz jako drużyna i w końcu tej wiosny to była drużyna, a nie jednostki. Mam nadzieję, że będzie to pozytywny kop do dalszej pracy. Miejmy nadzieję, że będzie to taki mecz założycielski w naszym wykonaniu - mówi trener Czarnych, Jakub Kubica.
Od pierwszych minut gospodarze wyglądali bardzo aktywnie w ofensywie. Już w 6. minucie świetną okazję miał Szymon Płoszaj, jednak nie zdołał skierować piłki do siatki. W 25. minucie próbował z kolei Yan Max, lecz jego uderzenie obronił golkiper gości. Chwilę później ponownie bliski szczęścia był Płoszaj, ale i tym razem zabrakło skuteczności.
Po zmianie stron przewaga Czarnych została udokumentowana golem. W 52. minucie Rafał Pezda popisał się efektownym wykończeniem akcji, trafiając zewnętrzną częścią stopy z okolic 13. metra i otwierając wynik spotkania. Goście mogli szybko odpowiedzieć. W 55. minucie zawodnik Łąki trafił w słupek, a po dobitce świetnie interweniował Szymon Pustelnik, wybijając piłkę sprzed bramki. Końcówka należała już jednak do gospodarzy. W 83. minucie po szybkim ataku Patryk Strzelczyk idealnie wyłożył piłkę Ivanowi Tkachukowi, a ten wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem. Dwie minuty później było już 3:0. Tym razem podobną akcję wykończył Strzelczyk po podaniu Damiana Ścibora.