1 lipca w Warszawie rozpoczęły się Akademickie Mistrzostwa Świata w futsalu, największa tegoroczna akademicka impreza sportowa organizowana w Polsce. W rywalizacji uczestniczy 10 reprezentacji kobiet oraz 16 drużyn mężczyzn z 18 krajów. W gronie faworytów wymieniane są między innymi Brazylia, Portugalia i Francja, ale wysokie aspiracje mają również Akademickie Reprezentacje Polski.

 

Z perspektywy Rekordu Bielsko-Biała turniej od początku dostarcza wielu powodów do satysfakcji. W kobiecej reprezentacji Polski znalazły się Anna Chóras, Maria Suwada i Maja Fal. Biało-Czerwone rozpoczęły zmagania od wymagającego spotkania z Portugalią, jedną z głównych kandydatek do złotego medalu. Polki stoczyły wyrównany bój, ostatecznie przegrywając 1:2.

 

Jeszcze więcej powodów do radości przyniosły występy męskiej reprezentacji. W inauguracyjnym meczu Polacy pokonali Cypr 5:2, a pierwszoplanowe role odegrali zawodnicy Rekordu. Kapitan reprezentacji Miłosz Krzempek zanotował trzy asysty, Grzegorz Haraburda zdobył dwie bramki i dołożył asystę, Kacper Pawlus zakończył spotkanie z golem i asystą, natomiast Jakub Florek rozegrał pełne 40 minut między słupkami. W sztabie szkoleniowym reprezentacji pracuje również związany z Rekordem Jakub Piecha, pełniący funkcję asystenta selekcjonera Piotra Wysoczańskiego.

 

Biało-Czerwoni nie zwolnili tempa także w kolejnych spotkaniach fazy grupowej. Polacy zakończyli zmagania z kompletem zwycięstw, a w ostatnim meczu pewnie pokonali Kostarykę 6:0. Dzięki temu zajęli pierwsze miejsce w grupie A, wyprzedzając reprezentację Czech. Przed polskim zespołem najważniejsza część turnieju. W niedzielę o godzinie 16:00 Akademicka Reprezentacja Polski zmierzy się w ćwierćfinale z Arabią Saudyjską.