Do hali pod Dębowcem zawitał zespół Uni Opole i to on uchodził za faworyta potyczki. Dość wspomnieć o imponującej serii 10. kolejnych zwycięstw podopiecznych trenera Bartłomieja Dąbrowskiego, której elementem składowym był również efektowny skalp 14 listopada w... Bielsku-Białej. Pierwszy mecz w nowym roku kalendarzowym był więc idealną okazją, aby wziąć rewanż, tym bardziej, że nie tak dawno opolanki straciły ważne ogniwo swojej drużyny - podstawową rozgrywającą Margaret Speaks.

Czy brak Amerykanki miał kluczowe znaczenie dla losów pucharowego spotkania stwierdzić nie sposób. Bo fakt jest też taki, że gospodynie zagrały dobrze i przez większość konfrontacji z zachowaniem należytego poziomu koncentracji. Lepszego startu wymarzyć sobie nie mogły, gdy po asie serwisowym Aleksandry Gryki objęły wysokie prowadzenie 12:5. Do końca seta pozostały niezagrożone, a aż 8 "oczek" zgromadziła w tym fragmencie Kertu Laak.

Na problemy nie zanosiło się też w partii drugiej, w której po skutecznym ataku Estonki bielski zespół dysponował przewagą 15:12. Wówczas jednak w polu serwisowym pojawiła się Katarzyna Zaroślińska-Król, nie do zatrzymania na kontrach była Elan McCall i po serii 9 punktów pod rząd zawodniczki Uni wyrównały wynik.

Przegrany finisz nie wytrącił bielszczanek z równowagi. Seta następnego wygrały wysoko 25:13, ale nie mogło być inaczej, gdy rywalki skończyły tylko 4 z 21 ataków. Podopiecznym Bartłomieja Piekarczyka wychodziło z kolei niemal wszystko, a przy zbiciach Martyny Borowczak odskoczyły na bezpieczne 13:4.

W odsłonie numer 4 z kolei rezultat "rozjechał się" przy stanie 18:14, gdy udanie zaatakowała Gryka. Końcowy fragment to "nerwówka", stracona zaliczka 24:20 i wreszcie błąd w zagrywce Natalii Kecher, po którym siatkarki BKS Bostik ZGO mogły fetować awans do turnieju finałowego - ten odbędzie się w terminie 7-8 lutego w Elblągu ze sporymi nadziejami z perspektywy ekipy znad Białej, która w półfinale zagra niejako w nagrodę z I-ligowym Netlandem MKS Kalisz.

BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - Uni Opole 3:1 (25:19, 20:25, 25:13, 25:23)

BKS Bostik ZGO:
Szewczyk, Laak, Gryka, Borowczak, Kecman, Orzyłowska, Adamek (l) oraz Bozoki-Szedmak, Podlaska, Nowakowska, Abramajtys, Michalewicz
Trener: Piekarczyk