Goście odważniej weszli w mecz. W 5. minucie Piast miał świetną okazję, aby objąć prowadzenie, lecz Ireneusz Jeleń zbyt długo zwlekał z decyzją o oddaniu strzał, przez co został zablokowany. Chwilę później przyjezdnych zatrzymała poprzeczka. Z kolejnymi fragmentami spotkania inicjatywę zaczęli przejmować piłkarze Wisły, którzy zaczęli stwarzać sobie dobre sytuacje. Najlepszą z nich miał w 25. minucie Bartosz Wojtków. Doświadczony napastnik mocnym uderzeniem “ostemplował” poprzeczkę. 

 

W 27. minucie gospodarze wykazali się konkretem, w postaci gola. Mateusz Szatkowski spuentował dogranie z rzutu rożnego. Więcej goli w tej części meczu nie zobaczyli kibice.

 

Druga połowa przyniosła prawdziwy rollercoaster emocji. Zaraz po zmianie stron Piast doprowadził do wyrównania, gdy Wojciech Budziński wykazał się świetnym uderzeniem z dystansu. Odpowiedź Wisły była wzorowa. W 54. minucie Jakub Puzoń wyprowadził Wisłę na ponowne prowadzenie, wykorzystując dogranie ze stojącej piłki. To jednak nie podcięło skrzydeł Piasta, a wręcz przeciwnie. W 60. minucie było 2:2 po bramce Olafa Szymanka, który przytomnie odnalazł się w podbramkowym zamieszaniu. Ten sam zawodnik 5. minut później wyprowadził gości na prowadzenie skutecznym uderzeniem po długim rogu. 

 

Do końca mecz trzymał w napięciu. Wisła napierała, aby odmienić losy meczu, jednak Piast dobrze odpierał ataki gospodarzy, a sam miał w końcówce poprzeczkę. W doliczonym czasie Wisła doprowadziła do wyniku 3:3. Puzoń zamienił na gola dośrodkowanie z rzutu rożnego.