Podopieczni Wojciecha Gumoli z „dwójką” Górnika z powodzeniem rywalizują od lat kilku. W trwającym sezonie „rekordziści” w Zabrzu zremisowali bezbramkowo, u siebie wygrali 2:1 po bramkach Michała Bojdysa i Dawida Hałata. To historia najnowsza, ta nieco dalsza także przemawia za ekipą z Cygańskiego Lasu. W kampanii poprzedniej oba zespoły również stoczyły trzy pojedynki. W lidze górą dwukrotnie był Rekord – 1:0 w domu, 4:1 w na wyjeździe, który pucharowy mecz również rozstrzygnął na swoją korzyść – 2:0 na „obczyźnie”.

Ów sukces na boisku Sparty Zabrze zaowocował późniejszym awansem do finału Pucharu Polski na szczeblu Śląskiego ZPN. – Pamiętamy finał z naszym udziałem. Przegraliśmy u siebie z GKS-em Jastrzębie, który później zaszedł na szczeblu centralnym bardzo daleko. Jeśli jastrzębianie mogli, to dlaczego nie my? – mówi Dariusz Rucki, kapitan Rekordu.

W stawce zespołów walczących o trofeum bielski zespół i „dwójka” Górnika są najwyżej notowane. Pozostałe drużyny reprezentują niższe poziomy rozgrywkowe. Zwycięzca dzisiejszego meczu – początek pojedynku o 17:00 – będzie zatem faworytem do końcowego sukcesu.  


I runda Pucharu Polski:

Dąb Gaszowice – MKS Lędziny 1:2 (po dogrywce)
Pogoń II Nowy Bytom – GKS Radziechowy-Wieprz 0:5
WSS Wisła – Warta Zawiercie 1:0 (po dogrywce)
Górnik II Zabrze – Rekord Bielsko-Biała 

wolny los: MKS Myszków, MLKS Woźniki, Odra Centrum Wodzisław Śląski, Ruch Radzionków