Seria trwa w najlepsze
Pasjonat Dankowice rywalizował dziś na trudnym terenie przeciwko Fortunie Wyry. By zachować komfortowe prowadzenie w tabeli "okręgówki" potrzebował zwycięstwa.
Niedzielna wyprawa zdawała się w pierwszych 45. minutach formalnością. Pasjonat przeważał i dochodził do sytuacji strzeleckich, z których 2 zamienił na gole. W 18. minucie Dawid Kupczak przyjął piłkę zagraną wzdłuż „16”, by mierzonym strzałem pokonać bramkarza Fortuny. Przewagę lider powiększył w 35. minucie. Tym razem ze skrzydła dośrodkował Wojciech Sadlok, a Marcin Bęben głową uprzedził defensorów gospodarzy, kierując futbolówkę od słupka do siatki. Jeszcze 3-krotnie na zdobycz „polował” Kupczak – to jednak uderzał zbyt słabo, by golkiperowi sprawić kłopoty, to znów obok celu. Miejscowym szczęście dopisało, gdy niecelną przewrotkę wykonał Marcin Wróbel.
Druga połowa to inny bieg zdarzeń, gdy mowa o bramkowych zyskach. W 62. minucie Dankowiczanie nie mieli farta. Bartłomiej Gołąb nie mógł zareagować na mocny strzał, podobnie Dominik Kraus, a w efekcie Fortuna cieszyła się z „samobója” gości. – Gra znacząco nie odbiegała od tej z pierwszej części, natomiast mieliśmy nieco większą wymianę ciosów, bo przeciwnik podejmował ryzyko – opowiada Andrzej Tomala, szkoleniowiec ekipy z Dankowic.
Przy próbach gospodarzy, a były one bardziej klarowne od tych wypracowywanych przez Pasjonata, na wysokości zadania stawał Kraus, a czujność przy licznych wrzutkach zachowywali defensorzy lidera „okręgówki”. Ofensywne zapędy przyjezdnych? – Wiadomo, że warunki były dla obu drużyn jednakowe, ale nie mogliśmy na śliskiej murawie przypilnować dokładności podań. Brakowało więc tego kluczowego, którego otwierałoby nam drogę do bramki – dodaje Tomala.
Co najważniejsze, to dowiezienie korzystnego rezultatu i... odnotowanie już 11. zwycięstwa z rzędu przez Pasjonata! Seria to imponująca i trudno wyobrazić sobie, aby na finiszu sezonu stała się Dankowiczanom jakakolwiek krzywda. – Musimy jednak zachować czujność i dalej wygrywać, bo wciąż nic przesądzone nie jest – komentuje trener topowej drużyny w ligowej stawce.