- W pierwszej połowie więcej posiadania miał Rekord II, ale wiele z tego nie wynikało. My skupiliśmy się na kontratakach. Bardzo dobrze nasza pomoc i obrona zamykały ofensywne zakusy Rekordu. Po przerwie zagraliśmy odważniej i szybko odwróciliśmy losy meczu - powiedział nam trener Błyskawicy, Krystian Papatanasiu.

 

Pierwsza połowa przebiegała pod dyktando Rekordu II pod względem posiadania piłki. Sytuacji, tych z gatunku stuprocentowych, jednak za wiele z tego nie wynikało. Co jednak warte odnotowania, w 25. minucie Jakub Wnęczak bezpośrednio z rzutu rożnego trafił... w poprzeczkę bramki gości. 

 

Błyskawica nastawiła się na szybkie kontrataki i już przed przerwą mogła objąć prowadzenie. Po jednym z dośrodkowań dogodną okazję miał Jakub Laskowski, lecz jego strzał głową z bliskiej odległości minął bramkę. Skuteczniejsi byli gospodarze. W 36. minucie po dośrodkowaniu Jakuba Motyki najwyżej w polu karnym wyskoczył Filip Sapiński i strzałem głową otworzył wynik meczu.

 

Po zmianie stron zespół z Drogomyśla bardzo szybko odpowiedział. Już w 47. minucie po składnej akcji Błyskawicy i dograniu Dawida Weisa do siatki trafił Laskowski. Goście poszli za ciosem i osiem minut później objęli prowadzenie. Rzut wolny z około 20. metrów wykonywał Weis, a piłka po rykoszecie kompletnie zmyliła bramkarza Rekordu II. W 80. minucie Błyskawica zadała decydujący cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową na 3:1 trafił Krzysztof Koczur.