Skutecznie dążą do swojego celu
Pierwsza porażka Żaru Międzybrodzie Bialskie, samodzielny lider z Rybarzowic i coraz lepsza dyspozycja Pioniera Pisarzowice - m.in. te wydarzenia zdeterminowały 5. kolejkę bielskiej A-klasy.
"1:7" zgłoś się
Czy końcowy wynik odzwierciedla wydarzenia potyczki Gronia Bujaków z Pionierem Pisarzowice? Nie do końca. Groń miał swoje dobre momenty, szczególnie w pierwszej części. Po zmianie stron beniaminek musiał się jednak zmierzyć z wysoką skutecznością Pioniera, który coraz skuteczniej dąży do miejsca w TOP 5. Efektem tego była pewna wygrana pisarzowiczan 7:1. - Wynik poszedł w świat, ale na boisku wyglądało to nieco inaczej. W pierwszej połowie Groń postawił nam trudne warunki, a nasza gra nie kleiła się tak, jak powinna. Po przerwie skorygowaliśmy pewne elementy i zaczęło to wyglądać lepiej. Cieszy mnie, że z trudnego terenu wywozimy trzy punkty. Pukamy do czołówki i chcemy tam być. Będziemy dążyć do miejsca w TOP 5 – pracujemy dalej, złapaliśmy dobrą serię i chcemy ją utrzymać - ocenia Kamil Zoń, trener Pioniera.
Ten pierwszy raz i samodzielny lider
Świadkami ciekawego spotkania byli kibice zgromadzeni w Międzybrodziu Bialskim. Żar, jak dotąd notujący serię zwycięstw, zmierzył się z nieobliczalnym KS-em Bystra. Sporo goli, jeszcze więcej emocji, a na końcu niespodzianka i zwycięstwo KS-u 5:3. - To jest KS Bystra. Gdy poczują wiatr w żaglach, potrafią to wykorzystać. Wywiezienie kompletu punktów z Żaru, gdzie strzelili 5 goli, budzi mój szacunek. To było dla mnie największe zaskoczenie weekendu i pokazuje, że tej drużyny nie można skreślać - przyznaje Zoń.
Jednocześnie, kolejną pewną wygraną zanotował beniaminek z Rybarzowic. Iskra wysoko pokonała spadkowicza z Zabrzega 5:0 i została samodzielnym liderem bielskiej A-klasy - Patrząc na obecną sytuację, wydaje się, że pierwsze miejsce w A-klasie będzie zarezerwowane dla Iskry. Są mocni, szczególnie u siebie, i zapewne dalej będą potwierdzać swoją wartość. Ale to wciąż piłka nożna i wszystko może się zdarzyć - dodaje nasz rozmówca.
Na brak goli narzekać nie można
Aż osiem bramek zobaczyli kibice w Czańcu. Rezerwy LKS-u po iście hokejowym widowisku zremisowali z Zaporą 4:4. Z ważnych trzech punktów cieszył się Orzeł Kozy, który zwyciężył z Zamkiem 3:0. Takim samym wynikiem zakończył się mecz Wilamowiczanki z LKS-em Ligota. Bardzo ciekawie zapowiadał się także pojedynek dwóch spadkowiczów. Sokół Hecznarowice gościł na terenie Soły Kobiernice. Górą. w stosunku 4:1, byli ci pierwsi i Soła pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli. - Trudno mi patrzy się na wyniki Soły, bo zawsze mam do niej część serca. Cały czas wierzę, że się podniosą, uda im się zdobywać punkty, a wiosną zaczną piąć się w tabeli - kończy Zoń.
Wyniki 5. kolejki:
LKS II Czaniec - Zapora Wapienica 4:4 (2:4)
Gole: Wiśniowski, Wiśniowski, Stwora, Wiśniowski - Pitry, Skrobisz, Kania, Kosek
Groń Bujaków - Pionier Pisarzowice 1:7 (0:2)
Gole: Luzak - Strzeżoń, Cieślak, Strzeżoń, Strzeżoń, Zacny, Ryan Da Silva, Gacek, Zacny
Soła Kobienice - Sokół Hecznarowice 1:4 (1:2)
Gole: Laszczak - Natanek, Pasją, Natanek, Swarzyński
Orzeł Kozy - Zamek Grodziec 3:0 (1:0)
Gole: Waluś, Pieczora, Waluś
Iskra Rybarzowice - Sokół Zabrzeg 5:0 (2:0)
Gole: Caputa, Pilch, Krawczyk, Krawczyk, Pilch
Wilamowiczanka Wilamowice - LKS Ligota 3:0 (2:0)
Gole: Marcinkiewicz, Szymański, Yakovliev
Żar Międzybrodzie Bialskie - KS Bystra 3:5 (3:2)
Gole: Stwora, Waluś, Waluś - Rycak, Kubala, Machalica, Wróbel, Pachny