Skuteczność dopisuje
Pasjonat Dankowice w okresie przygotowawczym imponuje strzelecką formą. Pokazał to kolejny sparing, tym razem ze Skawą Wadowice.
Ze Zgodą Malec dankowiczanie zaaplikowali rywalowi sześć goli. W poprzednim starciu, z Podhalanką Milówka - cztery. Do udanych Pasjonat może zaliczyć także wtorkowy pojedynek ze Skawą Wadowice. - Sparing na plus. Toczył się w dobrym tempie, kontrolowaliśmy jego przebieg, a zmierzyliśmy się naprawdę z solidnym rywalem. Skuteczność również dopisała po raz kolejny, co potwierdza, że nasza forma idzie w górę - mówi Wojciech Sadlok, zawodnik Pasjonata, który pod urlopową nieobecność Andrzeja Tomali poprowadził zespół.
Strzelanie dla Pasjonata rozpoczął Adrian Herok. Podobnie jak w wyżej wymienionych sparingach zawodnik Pasjonata popisał się celnym uderzeniem z rzutu wolnego. Następnie do siatki rywala trafił Błażej Cięciel, niejako rehabilitując się za niewykorzystany wcześniej rzut karny. Wynik meczu, w drugiej połowie, ustalił Jakub Zaucha, korzystając na błędzie golkipera Skawy.
Następny mecz Pasjonat zagra już o stawkę. W najbliższą sobotę w Pucharze Polski dankowiczanie podejmą Czarnych Jaworze.