Niemal przez cały dzisiejszy konkurs w Zakopanem wiatr mocno "kręcił", a w oddawaniu skoków mocno przeszkadzał też rzęsiście padający śnieg. Tym samym przebieg rywalizacji był nieprzewidywalny, a i zaskoczeń nie zabrakło, by wspomnieć o kłopotach lidera Pucharu Świata Domena Prevca, wieńczącego zmagania zgoła sensacyjnie na... 27. miejscu.

O wygraną dzielnie walczyli Austriacy. Na półmetku prowadził Jan Hoerl, który osiągnął 144,5 m. W finale zmierzono mu 135,5 m, co nie wystarczyło do pokonania Anze Laniska. Słoweniec zanotował dziś próby na 138 m i 137 m, triumfując wyraźnie, bo o 13,7 punktu. Z kolei 135,5 m i 135 m dały nieoczekiwane podium weteranowi światowych skoczni Manuelowi Fettnerowi.

Na półmetku w czołowej "10" byli na Wielkiej Krokwi "nasi" skoczkowie - Paweł Wąsek (WSS Wisła w Wiśle) oraz Kacper Tomasiak (LKS Klimczok Bystra), notujący odpowiednio 129 m i 126,5 m. W trudnych warunkach obaj poradzili sobie ostatecznie nieco gorzej. 18-latek lądował na 121 m i zajął 11. lokatę. Wąsek osunął się na 23. miejsce, po krótkiej próbie na 109,5 m. Z Polaków punkty Pucharu Świata zgarnął również 18. Maciej Kot (124,5 m i 127,5 m).

Ostatniego swojego konkursu pod Tatrami, gdzie w przeszłości wygrywał aż 5 razy, nie będzie miło wspominał Kamil Stoch. Utytułowany skoczek zanotował 119,5 m i w klasyfikacji wylądował na odległym 42. miejscu. Po premierowej serii przepadł dziś także 36. Dawid Kubacki (122,5 m).