Sparingu nie dokończyli...
Spotkanie kontrolne z FK Český Těšín zakończyło się porażką Tempa, jednak wynik zszedł na dalszy plan wobec wydarzeń, do jakich doszło w drugiej połowie. Mecz został przedwcześnie przerwany po poważnym incydencie na boisku. Jeden z zawodników Tempa został zaatakowany rękami w okolice głowy, co doprowadziło do eskalacji napięcia między piłkarzami obu drużyn i ostatecznie zakończenia sparingu przed czasem.
Pierwsza część gry była wyrównana, choć gospodarze potrafili wykorzystać błędy zespołu z naszego regionu. Obie bramki padły po indywidualnych pomyłkach. Najpierw przy wyprowadzaniu piłki, a następnie po spóźnionej reakcji przy stałym fragmencie gry. Czesi okazali się skuteczni i do przerwy prowadzili 2:0.
Po zmianie stron Tempo przejęło inicjatywę i zaczęło kontrolować przebieg wydarzeń. Zespół stworzył sobie kilka bardzo dobrych sytuacji strzeleckich. Bliscy pokonania bramkarza byli Adrian Borkala, Tomasz Stasiak, dwukrotnie Alan Pastuszak, a także Rafał Adamek i Marcin Jaworzyn. Szczególnie aktywny był Borkala, który przy lepszej dyspozycji mógł zakończyć mecz z pokaźnym dorobkiem bramkowym.
Niestety, narastająca agresja przeciwnika i zbyt duża tolerancja dla ostrej gry przez sędziego sprawiły, że atmosfera na boisku stawała się coraz bardziej napięta. Kulminacją był faul zakończony rękoczynem, po którym trener Tempa zdecydował się zakończyć spotkanie.
- To był bardzo dobry mecz pod względem jakości piłkarskiej i intensywności, przy bardzo ostro grającym przeciwniku, który od początku przekraczał granice zasad walki, przy dużej aprobacie sędziego. Efektem tego była sytuacja po faulu na naszym zawodniku i dojście do rękoczynu. Podjąłem decyzję o przerwaniu spotkania, mając na uwadze zdrowie zawodników, bo dalsza część meczu nic szkoleniowego by nie przyniosła, a byłaby raczej polowaniem na przeciwnika z jednej i drugiej strony. Pierwsza połowa była wyrównana, ale popełniliśmy dwa błędy, które kosztowały nas utratę bramek. Druga połowa to nasza duża kontrola meczu i wypracowane sytuacje strzeleckie - podsumował trener Tempa, Kamil Sornat.