Sam trener drużyny, Rafał Bednarek podkreśla, że sytuacja jest pod kontrolą, a drużyna konsekwentnie realizuje swój plan - W pierwszej drużynie trenujemy normalnie, nie zakłócają nam pracy informacje o fali odejść, jak to się klika w ostatnim czasie. We wrześniu była grupa 32 zawodników i nie był to przeskok jakości między pierwszym a trzydziestym drugim zawodnikiem - mówi szkoleniowiec Zapory.

 

Z klubem rozstali się m.in. Krzysztof Stanisławski, który dołączy do BKS-u, Daniel Kucel zawiesił grę, a Patryk Śliwa zasilił Przełom Kaniów. Mimo to w Wapienicy nie słychać dramatycznych tonów. - Nie robimy tragedii. Lepiej oczywiście, że tak będą mówić na początku, że jesteśmy mocno osłabieni, ale my skupiamy się na swojej pracy - dodaje Bednarek.

 

Ważnym elementem zimowego okresu przygotowawczego jest wprowadzanie młodzieży. Szansę otrzymują juniorzy z roczników 2008 i 2009, którzy już teraz zbierają pierwsze doświadczenia w meczach kontrolnych. - Mamy fajną grupę juniorów, którzy zasilą pierwszą drużynę. Ci zawodnicy już się ogrywają w sparingach. To dla nich cenne minuty - podkreśla trener.

 

Zapora ma za sobą dwa mecze kontrolne. W pierwszym przegrała z Jawiszowicami 3:4, w drugim pokonała Koszarawę Żywiec 2:1. - Na treningach realizujemy bazę taktyczną i motoryczną. Na zajęciach jest nas trochę mniej, ale to też ma swoje plusy, bo możemy popracować bardziej formacyjnie i podnieść jakość treningów - zaznacza Bednarek.