Progres jest, niespodzianki nie było

Dobrze spisująca się na wiosnę ekipa z Bystrej rywalizowała w poniedziałek z Iskrą Rybarzowice. Murowanym faworytem byli ci drudzy i kandydat do mistrzostwa to potwierdził na boisku. Iskra zwyciężyła 4:0, choć KS Bystra miała swoje momenty w tym spotkaniu. - Przede wszystkim gratuluję drużynie z Rybarzowic. Nie odkryję Ameryki, mówiąc, że jak na A-klasę dysponują ogromnym potencjałem. Jeśli nie zajmą pierwszego miejsca, będzie to duża sensacja. Co do samego meczu, pozostaje pewien niedosyt. Wierzyłem, że mogliśmy sprawić więcej problemów rywalowi, a sam wynik jest nieco za wysoki. W starciu z tak silnym przeciwnikiem potrzeba też odrobiny szczęścia i ograniczenia liczby błędów. Mimo to jestem zadowolony z zespołu. Widać progres względem rundy jesiennej, frekwencja na treningach jest lepsza, a jakość gry wyraźnie poszła w górę. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że było to starcie Dawida z Goliatem.

 

Przed nami ciekawy terminarz. Graliśmy już z Iskrą, a w nadchodzący weekend zmierzymy się z Wilamowiczanką, więc odpowiednio się przygotowujemy i nastawiamy na wymagające spotkanie - ocenia Tomasz Matuszek, szkoleniowiec KS-u. 

 

Niespodzianka? 

16. kolejkę zmagań w bielskiej A-klasie otworzyło starcie Zamka Grodziec z Wilamowiczanką. "Na papierze" to zespół z Wilamowic był pretendentem do zdobycia trzech punktów. Wszak (ówczesny) lider mierzył się z ostatnią drużyną w tabeli. Zamek jednak podjął rękawice w walce o utrzymanie i potwierdził to na placu boju, remisując ze znacznie wyżej notowanym rywalem 2:2. - Jeśli chodzi o wynik Zamka z Wilamowiczanką, patrząc na tabelę był to mecz lidera z ostatnią drużyną, ale Grodziec wzmocnił skład i nie gra się tam łatwo, dlatego nie jest to aż takie zaskoczenie - ocenia Matuszek. 

 

Żar nie składa broni

Ekipa z Międzybrodzia również ma swoje ambicje w walce o czołowe lokaty i nie rzuca słów na wiatr. Żar święta może zaliczyć do udanych, wszak pokonał bezpośredniego rywala w walce o podium 2:1. Takim samym wynikiem zakończyły się derby między Sokołem Zabrzeg a LKS-em Ligota. Sokół Hecznarowice zwyciężył z Orłem Kozy 2:0. Zapora Wapienica znów wykazała ofensywny potencjał pokonując Groń Bujaków 4:1. Do rozegrania zostało jeszcze spotkanie między rezerwami LKS-u Czaniec a Sołą Kobiernice.

 

- Niespodzianek nie było zbyt wiele w święta. Spotkanie Sokoła z LKS Ligota było bardzo wyrównane, bo to zespoły o zbliżonym potencjale. Żar pokonał Pioniera, ale to solidna drużyna z dużymi możliwościami. W tej lidze praktycznie każdy może wygrać z każdym, poza Iskrą, która na ten moment wydaje się być poza zasięgiem - przyznaje trener KS-u. 

 

Wyniki 16. kolejki:


Zamek Grodziec - Wilamowiczanka Wilamowice 2:2 (0:1)

Gole: Kieczka, Greń - Rosner, Yakovliev

 

Sokół Hecznarowice - Orzeł Kozy 2:0 (1:0)

Gole: Chrapek, Orszulik (gol samobójczy) 

 

Pionier Pisarzowice - Żar Międzybrodzie Bialskie 1:2 (0:1)

Gole: Walczyk - Olszowski, Waluś 

 

Sokół Zabrzeg - LKS Ligota 2:1 (1:0)

Gole: Adamus, Godniak - Danelczyk 

 

Zapora Wapienica - Groń Bujaków 4:1 (2:1)

Gole: Marszałek, Włodarczyk, Madej, Rusin - Janeczko

 

KS Bystra - Iskra Rybarzowice 0:4 (0:2)

Gole: Caputa, Caputa, Bieńko, Sierota

 

LKS II Czaniec - Soła Kobiernice / 7.04.2026 r. (wtorek), g. 17:30