Sytuacji na potęgę
To było jednostronne widowisko, które pozytywnie zakończyło udział Victorii Hażlach w Zimowym Turnieju SUZ.
Slovan Horni Zukov wysoko poprzeczki ekipie z Hażlacha nie postawił. – Mieliśmy multum sytuacji, właściwie od samego początku spotkania. Nie był to niestety dla nas jakoś bardzo wartościowy sprawdzian, bo różnica na naszą korzyść była wyraźna – mówi Tomasz Wuwer, szkoleniowiec reprezentanta podokręgu skoczowskiego.
Na półmetku jednakże wynik na korzyść Victorii był cokolwiek skromny. Do siatki piłkę skierował tylko Kacper Brachaczek, który źle interweniującego golkipera Slovana zaskoczył bezpośrednio z rzutu wolnego z okolic 40. metra. Sam tylko Kamil Szajter mógł na przerwę udać się z hat-trickiem na koncie. To na przeszkodzie stanęła poprzeczka, to obrońca stał na linii bramkowej, to znów zabrakło zdecydowania w kluczowym momencie. Dogodne sytuacje mieli również Dominik Tomica czy Szymon Lizak, ale na zyski nie znajdywało to przełożenia.
Po pauzie gole padały z większą częstotliwością. Po rajdzie z prawego skrzydła zaskakujący dla bramkarza przeciwnika okazał się strzał Sylwestra Kawuloka. Następnie w gronie strzelców zaistniał po samotnej szarży od połowy boiska Sebastian Rychlik, a konsekwencją ataku w przewadze liczebnej i dogrania Radosława Gabzdyla był „fant” Kawuloka, pieczętujący pewną wygraną Victorii.