Testowa wymiana ciosów
Wykorzystując przerwę w rozgrywkach ekstraligowych piłkarki Rekordu Bielsko-Biała zaliczyły sparingową batalię ze Śląskiem Wrocław.
Starcie upłynęło pod znakiem obustronnej ofensywy – przynajmniej wniosek to zasadny na kanwie „suchego” wyniku. Losy prowadzenia zmieniały się, a gdy mecz towarzyski kończono Bielszczanki i Wrocławianki zgodnie miały po 3 bramkowe łupy w zanadrzu.
„Rekordzistki” zanotowały lepszy start spotkania. Po akcji z Katarzyną Jaszek do siatki wcelowała Kim Se Yeon, lecz z racji spalonego radości uzasadnionej nie było. W 14. minucie bielskie zawodniczki „napoczęły” rywalki wraz z trafieniem Jaszek. Kolejne gole dla gospodyń to już moment trudniejszy, bo wymagający odrobienia dystansu i ponownego wyjścia na prowadzenie. W 72. minucie wyrównanie zagwarantowała swojej drużynie Nikola Dębińska. Sparingowy triumf wydawał się przesądzony, kiedy w 87. minucie bramkarkę Śląska pokonała Dominika Czuż, po akcji zainicjowanej przez Natalię Skrok i zwieńczonej efektownym uderzeniem z narożnika „16”. Klasycznym rzutem na taśmę w 90. minucie Aleksandra Dudziak po kornerze zapewniła ekipie z Wrocławia remis. Wcześniej defensywa Rekordu kapitulowała w 59. i 65. minucie, w drugim przypadku po „swojaku” Kristyny Janku.
– Wartościowa gra kontrolna, w której oba zespoły stworzyły sporo okazji bramkowych. Cieszą zdobyte 3 gole, w dodatku wszystkie strzelone z gry. Inna sprawa, że zbyt łatwo i prostymi środkami rywalki kreowały zagrożenie pod naszą bramką, więc zachowania w fazie bronienia ciągle wymagają doskonalenia – analizuje Mateusz Żebrowski, szkoleniowiec drużyny z Cygańskiego Lasu, która przed powrotem na ligowe boiska zagra jeszcze w sobotę 19 września z akademiczkami z Krakowa.