Testowanie w BKS-ie. "Nie są to nazwiska anonimowe w naszym regionie"
W czwartkowy wieczór odbył się w bialskiej Stali test-mecz z udziałem sprawdzanych przez sztab szkoleniowy zawodników. Na zajęciach pojawili się m.in. piłkarze z V ligi.
Ostatnie lato przyniosło BKS-owi sporo zawirowań. Pojawiły się różne problemy i odeszli kluczowi piłkarze, co mogło sugerować, że jesień okaże się wyjątkowo wymagająca dla bialskiej Stali. Dziś jednak widać, że drużyna stanęła na wysokości zadania, a trener Paweł Kozioł wraz z asystentem Pawłem Michałkiem wykonali ogrom pracy. Pozycja w tabeli nadal nie spełnia oczekiwań kibiców, ale niewielki dystans do bezpiecznego miejsca oraz bardzo udana końcówka rundy pozwalają patrzeć na przyszłość z większym optymizmem.
Kolejnym pozytywem był test-mecz zorganizowany przez sztab szkoleniowy bialskiej Stali, który odbył się w czwartkowy wieczór. - Jesteśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni frekwencją na test meczu, bo pojawiło się aż 25 zawodników. Dzięki temu udało się dobrze odwzorować warunki meczowe i dokładnie przyjrzeć się poszczególnym zawodnikom, którzy w niedalekiej przyszłości mogą realnie wzmocnić nasz zespół. Chłopaki pokazali solidny poziom, zwłaszcza jak na moment sezonu, w którym obecnie znajdują się wszystkie drużyny.
Było sporo zaangażowania i dużo piłkarskiej jakości, a każdy chciał wypaść jak najlepiej. Jesteśmy zadowoleni ze sztabem, że udało się zorganizować to spotkanie, bo wyłoniliśmy kilka osób, które rozpoczną z nami okres przygotowawczy i mogą wkrótce zasilić nasze szeregi - powiedział Paweł Kozioł, trener BKS-u.
Jeśli chodzi o więcej szczegółów, wśród testowanych zawodników był przekrój od graczy występujących w A-klasie, Lidze Okręgowej, jak i w V lidze. - Dla kibiców śledzących beskidzkie rozgrywki nie są to nazwiska anonimowe. Mamy nadzieję, że zostaną z nami i wniosą dla społeczności BKS-u wiele radości - zdarza Paweł Michałek, drugi trener BKS-u, który również optymistycznie odbiera czwartkowy test-mecz. - Jestem zadowolony zarówno z przebiegu meczu, jak i z postawy zawodników, którzy w nim wystąpili. Szczególnie cieszy fakt, że pojawili się gracze z pozycji, na których mamy największe braki, co stanowi bardzo dobry prognostyk na przyszłość.
Do udziału zgłosiło się początkowo 37 zawodników, jednak z różnych powodów część z nich ostatecznie się nie pojawiła, przez co grupa była nieco mniejsza. Spośród obecnych wyselekcjonowaliśmy siedmiu graczy, z którymi już nawiązaliśmy kontakt. Potwierdzili oni udział w pierwszych dwóch tygodniach okresu przygotowawczego, po których wspólnie ze sztabem podejmiemy decyzję dotyczącą ich ewentualnego angażu - dodaje Michałek.