W "Majówkę" działo się sporo
Odmiany losów meczów, indywidualne popisy oraz potwierdzenia dobrej dyspozycji - weekend majowy w bielskiej A-klasy dostarczył wielu wrażeń.
Udana rehabilitacja
Iskra Rybarzowice do meczu z Żarem przystąpiła po porażce z Wilamowiczanką Wilamowice. Dla ekipy walczącej o mistrzostwo, spotkanie z Żarem kreśliło się jako wymagające, wszak wyniki ekipy z Międzybrodzia Bialskiego były satysfakcjonujące. Na boisku jednak większej historii nie było. Drużyna z Rybarzowic wygrała pewnie 6:0. - Mecz ułożył się dla nas bardzo dobrze. Szybko weszliśmy w swój rytm i już w 15. minucie prowadziliśmy 2:0. Spodziewaliśmy się trudnego spotkania i byliśmy na to przygotowani, ale dzięki dobrej postawie od początku udało się przejąć kontrolę. Wiedzieliśmy, jakie są mocne strony Żaru, dlatego od pierwszych minut byliśmy skoncentrowani i właściwie reagowaliśmy na wydarzenia na boisku.
Jeśli chodzi o mecz z Wilamowiczanką, był to nasz najsłabszy występ. Zawiodły pewne elementy, a dwa indywidualne błędy kosztowały nas bardzo dużo. Tym bardziej cieszy, że udało się zrehabilitować w starciu z solidnym rywalem - mówi nam Daniel Kasprzycki, szkoleniowiec Iskry.
Zmieniało się jak w kalejdoskopie
Nie zabrakło w miniony weekend spotkań z ciekawym scenariuszem. Zapora do przerwy prowadziła z Sokołem 1:0, aby w końcowym rozrachunku to zespół z Hecznarowic cieszył się z wygranej. Straty odrobił również Groń. KS Bystra wygrywała z zespołem z Bujakowa 2:0, jednak ten zdołał doprowadzić do wyrównania. - Jeżeli miałbym wskazać niespodziankę, to byłby to wynik w Bystrej. KS, grając z nami, prezentował się bardzo dobrze, a kolejne zwycięstwo z Wilamowiczanką tylko to potwierdziło. Tym bardziej remis z Groniem można uznać za zaskoczenie. W Hecznarowicach również doszło do lekkiej niespodzianki. Zapora sprawia dobre wrażenie, jednak Sokół w ostatnim czasie wyraźnie złapał wiatr w żagle - ocenia Kasprzycki.
Zawsze trzeba się z nimi liczyć
To spotkanie zapowiadało się iście interesująco. Pionier rywalizował z LKS-em II Czaniec. Spotkały się na boisku więc dwie, naprawdę solidne ekipy. Górą była "dwójka" LKS-u, która zwyciężyła 1:0. Z trzech punktów cieszyła się także Wilamowiczanka, wygrywając z Sokołem Zabrzeg 2:0. Zamek Grodziec natomiast pokonał Sołę Kobiernice 3:0. - Pionier przegrał z LKS-em II Czaniec, ale zawsze podkreślam, że z młodzieżą z Czańca trzeba się liczyć, niezależnie od tego, w jakim składzie wychodzi na boisko. Zamek zmierza w dobrym kierunku i dzisiejszy mecz zapowiada się jako wymagające spotkanie - stwierdza, przed dzisiejszym zaległym meczem, szkoleniowiec Iskry.
Wyniki 20. kolejki:
Iskra Rybarzowice - Żar Międzybrodzie Bialskie 6:0 (3:0)
Bramki: Bieńko, Pilch, Bieńko, Caputa, K. Śleziak, Caputa
Sokół Zabrzeg - Wilamowiczanka Wilamowice 0:2 (0:0)
Bramki: Buczek, D. Tlałka
LKS Ligota - Orzeł Kozy 1:1 (1:0)
Bramki: Bieńko - Janosz
Sokół Hecznarowice - Zapora Wapienica 2:1 (0:1)
Bramki: Chrapek, Nycz - Śliwa
Pionier Pisarzowice - LKS II Czaniec 0:1 (0:1)
Bramki: Brandys
Zamek Grodziec - Soła Kobiernice 3:0 (1:0)
Bramki: Pszczółka, Szczęsny, Tobiasz
KS Bystra - Groń Bujaków 2:2 (2:0)
Bramki: Ciosek, Górkiewicz - Tomiczek, Kudłaciak