"Górale" pozostają niepokonani tego lata. Wygrana nad świeżo upieczonym ekstraklasowiczem - nawet uwzględniając wyłącznie towarzyski charakter meczu i niekoniecznie pierwszy "garnitur" Wisły - ma swoją wymowę. Tym bardziej, że przeciwnik wykazał się dążeniami do odniesienia zwycięstwa.

W świetnym stylu zaprezentował się dziś Konrad Forenc. Bramkarz Podbeskidzia musiał kilkukrotnie sięgać po swój kunszt, choćby interweniując przy uderzeniach Karola Tokarczyka. Bielszczanie odpowiedzieli - nieuznane zostało trafienie Lucjana Klisiewicza po asyście Kacpra Gacha, a łupem golkipera "Białej Gwiazdy" Patryka Letkiewicza padały próby aktywnego w ofensywie Daniela Pietraszkiewicza.

Szereg zmian w składzie gości po przerwie przyniósł o tyle efekt, że w 52. minucie płaski strzał Oskara Tomczyka zza "16" wylądował przy słupku "świątyni" Wisły. Szans było więcej. Jakub Stępak zachował jednak czujność przy kolejnych w niedzielne popołudnie uderzeniach strzelca gola. Podbeskidzie miało też szczęście po swojej stronie, by odnotować główkę Wiktora Biedrzyckiego w poprzeczkę.

Czy w sobotę 18 lipca Bielszczanie podsumują udanie okres przygotowawczy? Na wyjeździe zmierzą się wówczas z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza i będzie to próba generalna przed I-ligowymi bataliami.