Weekend pod znakiem "dwucyfrówki" i niespodzianek
Wygrana Wilamowiczanki z Iskrą Rybarzowice, zwycięstwo Gronia Bujaków w starciu z Zamkiem Grodziec czy "dwucyfrówka" Żaru Międzybrodzie Bialskie w meczu z LKS-em Ligota... To tylko część istotnych wydarzeń z minionego weekendu w bielskiej A-klasie.
"Worek" rozwiązany po przerwie
Forma, szczególnie ofensywna, Żaru w ostatnich tygodniach budzi respekt. Przekonał się o tym w miniony weekend LKS Ligota. Przyjezdni toczyli wyrównany bój z wyżej notowanym rywalem przez nieco ponad godzinę. Później jednak Żar strzelał seriami, a kolejny świetny występ zanotował Jakub Waluś. Efekt? Wygrana 10:0.
- Ostatnie mecze układają się po naszej myśli, choć spotkanie z LKS-em Ligota mogło zakończyć się wyższym wynikiem. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że do 35. minuty było bardzo wyrównane. Po zdobytej bramce worek z golami się rozwiązał, zwłaszcza w drugiej połowie. Cieszy dobra forma Jakuba Walusia oraz zmienników. Być może ten pierwszy mecz na wiosnę był nam potrzebny jako zimny prysznic. Teraz jesteśmy w gazie i mam nadzieję, że zrealizujemy cel, który sobie założyliśmy - mówi Michał Kołek, prezes Żaru.
Walka o mistrzostwo zaczyna się na nowo?
Nic dwa razy się nie zdarza? Nie tym razem! Wilamowiczanka po raz kolejny w tym sezonie znalazł patent na pokonanie Iskry Rybarzowice, która przez wielu jest wskazywana jako "murowany" faworyt do mistrzostwa. Dzięki temu ekipa z Wilamowic zrównała się punktami z Iskrą, choć ta ma do rozegrania jeszcze mecz zaległy. - To było dla mnie spore zaskoczenie. Spodziewałem się, że Iskra przejdzie przez tę rundę jak burza, tymczasem Wilamowiczanka wykorzystała atut własnego boiska oraz pewne problemy rywala w tym spotkaniu. Widać, że Wilamowiczanka ma patent na Iskrę, bo wygrała z nią już dwukrotnie. Walka o mistrzostwo wciąż trwa i wszystko może się jeszcze wydarzyć - ocenia Kołek.
Ciekawie też "na dole"
Bardzo istotnym meczem dla dolnych rejonów tabeli, był pojedynek Gronia z Zamkiem Grodziec. Ekipa z Bujakowa pokazała się z bardzo dobrej strony, dzięki czemu pokonała Zamek 2:1. Efektu nowej "miotły" nie było natomiast w Kozach. Orzeł musiał uznać wyższość KS-u Bystra w stosunku 0:2. - Mało kto stawiał na Groń, sam również nie dawałem im większych szans, bo widziałem Zamek w akcji i to naprawdę solidna drużyna. A-klasa po raz kolejny pokazała jednak swoje nieprzewidywalne oblicze i walka o utrzymanie znów robi się bardzo interesująca. Zarówno Zamek, jak i Groń będą jeszcze punktować, gorzej wygląda sytuacja Orła Kozy - przyznaje nasz rozmówca.
Po raz pierwszy na wiosnę
Dobrą dyspozycją wykazała się także Zapora Wapienica. Podopieczni Rafała Bednarka wygrali z Sokołem Zabrzeg pewnie, bo 4:0. Pionier Pisarzowice potwierdził wyższość w tabeli na boisku w konfrontacji z Sołą Kobiernice. Tego samego nie uczyniły rezerwy LKS-u Czaniec, które przegrały z Sokołem Hecznarowice 1:3. - LKS II Czaniec doznał pierwszej porażki na wiosnę, co jest dla nas korzystnym wynikiem. W tabeli jest bardzo ciasno i zarówno Czaniec, jak i Zapora będą chciały znaleźć się w czołowej piątce. Zapowiada się więc naprawdę ciekawa rywalizacja - kończy prezes Żaru.
Wyniki 19. kolejki:
Groń Bujaków - Zamek Grodziec 4:2 (2:1)
Bramki: Jasiński, Jasiński, Wnęczak, Łoboz (sam.) - Szczęsny, Pierzga
Wilamowiczanka Wilamowice - Iskra Rybarzowice 2:1 (0:0)
Bramki: Jekielek, Czylok - Bieńko
Orzeł Kozy - KS Bystra 0:2 (0:1)
Bramki: Górkiewicz, Górkiewicz
Soła Kobiernice - Pionier Pisarzowice 1:3 (0:2)
Bramki: Mac. Żurek - Zacny, Strzeżoń, Trela
LKS II Czaniec - Sokół Hecznarowice 1:3 (1:1)
Bramki: Brandys - Nycz, Pająk, Zięba
Żar Międzybrodzie Bialskie - LKS Ligota 10:0 (2:0)
Bramki: Alves, Rodrigues, Waluś, Waluś, G. Kasperek, Konior, Waluś, D. Kasperek, D. Kasperek, Waluś
Zapora Wapienica - Sokół Zabrzeg 4:0 (2:0)
Bramki: Śliwa, Śliwa, Rusin, Janik