Ani Krystiana Papatanasiu, ani Krzysztofa Koczura nie zobaczymy w najbliższym sezonie w barwach KS Wisła. Obaj zawodnicy zdecydowali się ostatecznie wybrać korzystniejszą finansowo ofertę a-klasowej Błyskawicy Drogomyśl. Rozczarowany nagłym zwrotem sytuacji jest Tomasz Wuwer, trener wiślan, którzy wczoraj rozpoczęli przygotowania do rozgrywek „okręgówki”.

Landek Wisla rusek I trudno dziwić się, iż w Wiśle nastroje dalekie są od pozytywnych. – Nie ukrywam, że jestem rozczarowany zachowaniem moich byłych kolegów z boiska. Ustalenia były inne, a dane mi słowo traktowałem jako wiążące. Zostaliśmy w trudnej sytuacji, bo części piłkarzy odmówiłem mając skompletowaną kadrę – martwi się Tomasz Wuwer, który ma świadomość, że to klub z Drogomyśla zaoferował duetowi doświadczonych piłkarzy lepsze warunki. – Finansowo nie byliśmy w stanie przedstawić takiej oferty, jak Błyskawica. Myślę, że nawet większość klubów IV-ligowych nie pokusiłoby się o taką propozycję – zaznacza szkoleniowiec wiślańskiej drużyny.

Wczorajszym treningiem, w którym uczestniczyło 14 piłkarzy, wicemistrz ligi okręgowej zainaugurował letnie przygotowania do sezonu. W niespełna trzytygodniowym okresie wiślanie trenować będą zarówno na boisku Startu, jak i na Jonidle. – Początkowo wdrażamy się w bardziej intensywną pracę, ale czasu nie ma zbyt dużo. Aspekty taktyki idą więc w parze z przygotowaniem fizycznym zespołu – komentuje Wuwer.

Personalny plus w Wiśle też jest. To zakontraktowanie Roberta Lapczyka. Nowy skrzydłowy KS Wisła to nie jedyny zawodnik, który wzmocni drużynę. 25 lipca wiślan czeka test-mecz z Piastem Cieszyn, cztery dni później sparingpartnerem będzie „dwójka” GKS-u Katowice.