Wyrównujący dublet
Piłkarze GKS-u Radziechowy-Wieprz mają za sobą wartościową grę kontrolną, w której stawili czoła przedstawicielowi wadowickiej „okręgówki”.
Zbyt wiele dobrego nie można wprawdzie powiedzieć o premierowym kwadransie w wykonaniu „Fiodorów”. Ekipa z Krzeszowa objęła na wstępie prowadzenie, a podwyższyć je mogła w 13. minucie, gdy jeden z rywali chybił w zdawać by się mogło perfekcyjnej sytuacji. Reszta meczu to już w miarę uporządkowana gra GKS-u, który był w stanie przechodzić do ofensywy. W 22. minucie faktem powinno stać się wyrównanie, ale sytuację „oko w oko” z golkiperem Żurawa zmarnował Kacper Najzer, a dobitkę posłał nad poprzeczką. W 37. minucie jednak wykończeniem wykazał się Patryk Pawlus. Ofensywny zawodnik reprezentanta „okręgówki” na raty dobijał strzał oddany przez Dominika Juraszka, a obroniony przez bramkarza. Inna sprawa, że z pomocą w tym aspekcie przyszedł mu defensor konkurenta, który niefortunnie Pawlusa „nastrzelił”.
Po przerwie scenariusz się powtórzył. W 51. minucie Żuraw bezlitośnie wykorzystał prezent „w tyłach”. Wyrównania Radziechowianie doczekali się w 87. minucie, gdy Pawlusa obsłużył dokładną asystą „w uliczkę” Bartosz Kus. Nieco wcześniej po wrzutce Pawlusa bliski szczęścia był Juraszek.
– Pożyteczny i to bardzo, zresztą nie pierwszy tej zimy – tak sparing ocenił Sebastian Gruszfeld, szkoleniowiec GKS-u, któremu w osiągnięciu niezłego wyniku nie przeszkodził brak w składzie nominalnych bramkarzy. W tej roli zaprezentowali się równo po połówce: Kus oraz Konrad Pindel.