Kilka razy defensywa Spójni musiała się natrudzić na wstępie meczu, gdy Pasjonat zakładał energiczny, wysoki pressing. Goście do większego zagrożenia jednak nie dopuścili, a sami coraz odważniej poczynali pod bramką dankowiczan. Pierwszą dobrą próbę odnotował Patryk Fabian, który uderzał z rzutu wolnego - minimalnie niecelnie. Następnie przed szansą, po rzucie rożnym, stanął Igor Macura. 

 

Wreszcie, w 26. minucie, wynik meczu otworzył Wojciech Pisarek, który po akcji Bartłomieja Ślosarczyka, świetnie wymanewrował obrońców Pasjonata i posłał piłkę po długim rogu. Chwilę później Pisarek znów fetował trafienie - tym razem efektowną “piętką”. Zawodnik Spójni do szatni schodził z klasycznym hat-trickiem na koncie. W 43. minucie Pisarek zachował zimną krew w sytuacji sam na sam. 

 

Po zmianie stron landeczanie nie chcieli się zatrzymywać. W 48. minucie Pisarek ponownie miał udział przy bramce, wcielając się w rolę asystenta przy golu Jana Borka. W kolejnych minutach tempo spotkania nieco opadło, na czym skorzystać mógł Pasjonat, który kilka razy postraszył Volodymyra Kotelbę. W 78. minucie akcję na prawym skrzydle przeprowadził Miłosz Misala, lecz piłkę po jego próbie podania niefortunnie do własnej siatki wbił Łukasz Balcarczyk.