W batalii z KS UJ Kraków – innym zespołem szczebla ekstraligowego – bielszczanki szczególnie pozytywnie wypadły w pierwszej połowie, którą okrasiły uzyskaniem prowadzenia. W 17. minucie Oliwia Zgoda dośrodkowała z rzutu rożnego, a we właściwym miejscu i porze znalazła się Dominika Dereń. Wynik poprawiła w 44. minucie wspomniana Zgoda, która wykończyła solową akcję. Nie było zarazem przypadku w tym, że rezultat brzmiał z perspektywy „rekordzistek” równie korzystnie. Rywalki ani razu nie zagroziły bramce Rekordu tak, by zmusić do interwencji Kingę Ptaszek, a z perspektywy bielskiej drużyny do odnotowania choćby jeszcze uderzenie Darii Długokęckiej w słupek.

Konsekwencji w poczynaniach biało-zielonym nie brakowało po zmianie stron, aczkolwiek elementu zaskoczenia dla odmiany nie było. Z kolei w 77. minucie po błędzie indywidualnym „w tyłach” futbolówkę do siatki skierowała Aleksandra Pleban, niwelując finalnie rozmiar przegranej akademiczek.

– Za nami dobra jednostka kontrolna. Jesteśmy zadowoleni najbardziej z tego, że przełożyliśmy z treningu na mecz te aspekty, nad którymi pracowaliśmy w tym mikrocyklu. I wyglądały one na dobrym poziomie. Dużo pracy jeszcze przed nami, ale jest to normalne w okresie przygotowawczym – skwitował cytowany przez klubową stronę Rekordu Michał Majnusz, II trener ekstraligowej ekipy z Cygańskiego Lasu.