- Dobry mecz. Uważam, że wynik 5:0 jest dotkliwy dla Stali, ale z perspektywy gry nie zasłużyli na takie rozmiary porażki. W końcu jednak nasza dobra postawa została poparta wynikiem. W ostatnich meczach graliśmy fajną piłkę, ale nie szło to w parze z rezultatem - powiedział nam trener Rekordu II, Szymon Niemczyk.

 

Gospodarze mogli rozpocząć mecz idealnie. Już w początkowej fazie stworzyli sobie dogodną okazję, po której niewiele zabrakło do otwarcia wyniku. Jak się później okazało, była to jedna z najlepszych szans Stali w całym spotkaniu. Rekord II przetrwał trudny moment, a z czasem zaczął przejmować inicjatywę.

 

W 40. minucie goście objęli prowadzenie za sprawą Kamila Gumółki. Chwilę później Bielszczanie mogli pójść za ciosem, jednak rzutu karnego nie wykorzystał Michał Hornik. Niewykorzystana „jedenastka” nie wybiła jednak podopiecznych Niemczyka z rytmu. Jeszcze przed przerwą Rekord II podwyższył prowadzenie po składnej akcji pozycyjnej, którą skutecznym strzałem zza pola karnego wykończył Jakub Targosz. Dla ofensywnego zawodnika było to ważne przełamanie po serii meczów, w których brakowało mu szczęścia pod bramką rywali.

 

Po zmianie stron goście grali bardzo skoncentrowani i nie pozwolili gospodarzom wrócić do meczu. Kluczowy moment nastąpił w 62. minucie, gdy po raz drugi na listę strzelców wpisał się Gumółka. Trafienie na 3:0 wyraźnie podcięło skrzydła żywczanom, którzy później zaryzykowali bardziej ofensywną grę. Rekord II bezlitośnie to wykorzystał, punktując rywala po kontratakach. W końcówce wynik ustalili Konrad Duźniak oraz Maksymilian Sordyl.