– Nie jesteśmy dużym ośrodkiem i ma to swoją podstawową zaletę – każdy młody chłopak do nas trafiający jest traktowany jako równie ważny, bo możemy poświęcić mu czas potrzebny dla prawidłowego rozwoju. Nie idziemy w ilość, a jakość, bo nasze szkolenie ma przyczyniać się do tego, aby zawodnicy byli gotowi do szukania swoich szans w piłce seniorskiej – mówi Krzysztof Zarzycki, trener w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Oświęcimiu.

 


Niezaprzeczalnym atutem szkoły są odpowiednie warunki, aby rzetelnie wykonywać codzienną pracę treningową. Na obiektach przy ulicy Generała Józefa Bema 8, w ramach Powiatowego Zespołu Nr 2 Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego i Technicznych w Oświęcimiu, do dyspozycji piłkarzy jest pełnowymiarowe i oświetlone boisko ze sztuczną nawierzchnią, orlik, sala gimnastyczna, siłownia oraz boiska wielofunkcyjne, przydatne w kontekście rozwoju wszechstronnego. W pobliżu znajduje się także miejsce do odnowy biologicznej. Jest także internat, który zapewnia komfortowy pobyt uczniom decydującym się na naukę w SMS, a nie mających możliwości codziennego dojazdu.

 


 

– Z racji tego, że jesteśmy szkołą państwową, uczestnictwo w samym procesie dydaktycznym nie wymaga opłacania czesnego. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest to duży plus – wyjaśnia dyrektor Jacek Stoch, wskazując na systematyczne otwieranie się szkoły poza samą Małopolskę. – Mamy doświadczoną kadrę nauczycielską, która doskonale rozumie i odnajduje się w specyfice pracy z młodymi sportowcami. Uczestniczą w meczach, treningach czy obozach, ale mimo tego ukierunkowania na piłkę nożną edukacji nie odpuszczamy. Idąc w zgodzie z tokiem myślenia rodziców, mamy pełną świadomość, że młodzież musi być przygotowana do funkcjonowania na co dzień, bo przecież życie pisze różne scenariusze – dodaje.

 


Szkoła praktycznie od momentu powstania, a więc 2019 roku, ściśle współpracuje z mającą duże tradycje Unią Oświęcim, gdzie też trafiają najlepiej prosperujący absolwenci liceum. Dobrym przykładem jest 19-letni Karol Dziedzic, z przeszłością w reprezentacji Polski U-17, a obecnie występujący w II-ligowej Wiśle Puławy na okresie wypożyczenia z Wisły Kraków. – Jesteśmy jedynym ośrodkiem szkolącym na poziomie juniora w powiecie oświęcimskim. Oczywistym jest natomiast, że na to, aby doczekać się wychowanków prezentujących odpowiednio wysoki poziom piłkarski, potrzeba trochę czasu. Ale konsekwentną, sumienną pracą w tym kierunku podążamy – podkreśla Łukasz Jasek, kolejny trener z licencją UEFA A odpowiadający za rozwój piłkarzy trenujących w SMS. Dodać warto, że młodzież znajduje się pod stałą opieką fizjoterapeutyczną i psychologa, uczestniczy we wszechstronnie rozwijających treningach motorycznych. Odbywają się poza tym zajęcia z trenerem bramkarzy czy fachowe analizy meczów. Zimą licealiści wyjechali na obóz do Hiszpanii, gdzie w doskonałych warunkach w ośrodku niedaleko Barcelony szlifowali umiejętności.

 


Ciekawostką w kontekście regionu beskidzkiego jest niewątpliwie to, że od niedawna drużyny pod szyldem MKS SMS Oświęcim występują w rozgrywkach juniorskich nie w Małopolsce, ale w ramach Śląskiego Związku Piłki Nożnej, w tym mierząc się z drużynami z Podokręgu Bielsko-Biała. – Taka możliwość jest dla nas bardzo ważna. Ze sportowego punktu widzenia, bo uczestniczymy w ligowych zmaganiach dwiema drużynami juniora młodszego i możemy rozgrywać spotkania z rywalami na takim poziomie sportowym, który gwarantuje nam ciągły rozwój. Jest też logistyka, bo wcześniejsze wyjazdy do Nowego Sącza, Nowego Targu czy Gorlic były nie lada wyzwaniem – zaznacza Zarzycki.

 


 

A o tym, że oświęcimscy piłkarze całkiem nieźle dają sobie radę, świadczą uzyskiwane rezultaty. W III lidze wojewódzkiej B1 Juniora Młodszego „Bielsko-Biała – Tychy” MKS SMS ustępuje jedynie Podbeskidziu, a imponująco przedstawia się dorobek ponad 120 strzelonych w tym sezonie goli. Awans do I ligi – w tym przypadku pod szyldem MKP Unia Oświęcim – stał się już udziałem drużyny w II lidze wojewódzkiej A1 Junior w grupie południowej, która wygrała dotąd wszystkie 21 meczów! – Wyniki nie są celem samym w sobie w kategoriach młodzieżowych, ale już w juniorach jest to czynnik mobilizujący i w jakimś sensie wypadkowa pracy. Potem następuje przejście do seniorów, a tam nie uciekniemy od grania o jak najlepsze rezultaty – oceniają szkoleniowcy SMS-u.