- Szanujemy każdy punkt. W ostatnim czasie mierzyliśmy się z rywalami, którzy będą walczyć o czołowe lokaty i nie przegraliśmy meczu. Wiadomo, zawsze może być lepiej, ale zapracowaliśmy mocno na tą zdobycz - ocenia Karol Sieński, trener Kuźni. 

 

Nie minęło 120 sekund spotkania, a ustronianie już musieli gonić wynik. Drama wykorzystała swoją okazję i objęła prowadzenie. Kuźnia, niemal z marszu, ruszyła do ataku. Z kilku dobrych sytuacji, goście wykorzystali jedną. W 19. minucie Wiktor Piejak wywalczył rzut karny dla zespołu z Ustronia, natomiast na gola zamienił go Samuel Addo i pierwsza część zakończyła się wynikiem 1:1. 

 

Po zmianie stron do Kuźnia była drużyną, która stwarzała więcej bramkowych sytuacji. Momentami zawodziła skuteczność, jednak w 70. minucie Kamil Szlufarski dobrze wpadł w pole karne rywala i uderzył po długim rogu. Prowadzenie ustronian trwało raptem 7. minut. Drama doprowadziła do wyrównania, ustalając jednocześnie wynik tej potyczki.