- Na pewno nie było to łatwe zwycięstwo. Na początku zdominowaliśmy rywala, wyglądaliśmy dobrze i odpłaciło nam to w sytuacjach. Finalnie wygraliśmy i potrzebowaliśmy tego. Ta wygrana ma podwójny smak, bo od początku byliśmy skoncentrowani i chcieliśmy zrehabilitować się za porażkę w pierwszej kolejce - mówi trener Kuźni, Michał Pszczółka. 

 

Od pierwszych minut Kuźnia starała się narzucić rywalowi swoje warunki. Ustronianie byli aktywni i szybko doczekali się konkretnego efektu. W 12. minucie w polu karnym faulowany był Bartłomiej Ślosarczyk, a sam poszkodowany podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze. Napastnik Kuźni pewnie wykorzystał rzut karny i goście objęli prowadzenie. Po zdobyciu gola Kuźnia nadal była groźna. Ślosarczyk znalazł się w dobrej sytuacji po podaniu Macieja Kaczmarczyka, a chwilę później przed szansą stanął również sam Kaczmarczyk. Z czasem do głosu coraz mocniej zaczęli dochodzić gospodarze. Decor przejął inicjatywę i częściej przebywał na połowie Kuźni. Ustronianie mogli jednak liczyć na bardzo dobrze dysponowanego Pawła Florka. Bramkarz gości kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola, zachowując czujność przy kolejnych próbach zawodników Decora.

 

Po zmianie stron spotkanie było już bardziej wyrównane. Obie drużyny miały swoje momenty, ale długo brakowało klarownych okazji do zdobycia bramki. Kuźnia starała się odpowiedzieć na ofensywne zapędy gospodarzy, jednak wynik pozostawał sprawą otwartą. W 72. minucie Decor doprowadził do wyrównania. Kuźnia straciła piłkę w okolicach 20. metra, gospodarze szybko wykorzystali błąd i wyprowadzili skuteczną akcję. Kacper Joachim znalazł sposób na pokonanie Florka i ponownie zrobiło się remisowo. Utrata bramki nie podłamała jednak zespołu z Ustronia, a wręcz przeciwnie. Kuźnia ponownie przejęła inicjatywę i w końcowym fragmencie spotkania ruszyła po zwycięskiego gola. Determinacja gości została nagrodzona w 84. minucie. Wszystko zaczęło się od dobrego rozegrania Wojciecha Pisarka Mykolą Bui. Piłka trafiła do Kaczmarczyka, który znalazł się w odpowiednim miejscu i lewą nogą uderzył po krótkim rogu.

 

Kuźnia dowiozła prowadzenie do końcowego gwizdka i tym samym odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie. Po inauguracji zakończonej porażką z Ruchem II Chorzów Ustronianie pokazali charakter i z trudnego terenu w Bełku wywieźli komplet punktów.