Spacerek u beniaminka

– Łatwiejszy był to mecz niż przypuszczaliśmy. O ile dobrze pamiętam to drużyna z Nierodzimia przeszła przez to całe spotkanie bez strzału. My mieliśmy je pod całkowitą kontrolą i na nic rywalowi jednocześnie nie pozwoliliśmy, odbierając piłkę już na jego połowie. Było też mnóstwo sytuacji, w tym niewykorzystanych pod bramką gospodarzy, ale trudno nie być zadowolonym, gdy strzela się 5 goli. Nie przeszkodziły nam nawet braki kadrowe, które mieliśmy – opowiada Mateusz Saltarius, grający trener Błękitnych Pierściec, którzy zdają się rozpędzać i zgłaszać aspiracje do walki o mistrzostwo poparte nie tylko chęciami, ale i grą.

Bo do tanga...

5 zwycięstw i 2 remisy, bez żadnej porażki na koncie – właśnie taki dorobek zgromadzili w pierwszej części jesieni piłkarze z Pierśćca. Podobnym mogą pochwalić się na ten moment w Kończycach Małych, a na korzyść LKS-u przemawia korzystniejszy stosunek bramkowy. W weekend podopieczni Tomasza Wenglorza planowo rozprawili się ze Zrywem Bąków, który jedynie w 24. minucie odpowiedział na 1:1 za sprawą Łukasza Mrowca. Pozostałe fragmenty meczu to dominacja faworyta, który razem z Błękitnymi wypracował 4-punktową przewagę nad konkurentami.

– Zespół z Kończyc Małych, czego można się było spodziewać, robi swoje i wykorzystuje w pełni swój ofensywny potencjał. Moim zdaniem za wcześnie trochę, aby mówić, że duet odskoczył na dobre. Na Piasta Cieszyn i LKS Pruchna trzeba uważać, bo obie drużyny według mnie doskoczą do ścisłej czołówki i też włączą się do walki o mistrza – wyjaśnia Saltarius.

Niespodzianka i remontada

Wyżej notowana Spójnia Zebrzydowice nie utrzymała poziomu z poprzednich potyczek ligowych. W Pogwizdowie straciła 4 gole i uległa gospodarzom. – Stawiałbym tu raczej na remis bądź wygraną gości. Można więc mówić o największej niespodziance w tej kolejce – klaruje trener a-klasowego wicelidera.

Zacięty i ciekawy do końca był mecz w Pielgrzymowicach. Do pauzy Strażak prowadził 2:0, a Łukasz Greń osłabił drużynę z Brennej otrzymując czerwoną kartkę. Okoliczności te nie przeszkodziły Beskidowi w... zgarnięciu kompletu punktów. Decydujący gol to dzieło Jerzego Szymury w 85. minucie, gdy siły liczebne były już identyczne. – Musi wszystkich w Brennej to zwycięstwo cieszyć, bo Pielgrzymowice nie od dziś są terenem, na który wcale łatwo się nie gra – ocenia nasz rozmówca.

Wyniki 7. kolejki:

LKS Goleszów – Iskra Iskrzyczyn 5:1 (1:0)

Gole: Jopek (2), Sikora, Plinta, K. Felis – Gabryś

Olza Pogwizdów – Spójnia Zebrzydowice 4:2 (2:1)
Gole: Słowik (2), Pieczonka, Sikora – Witański, Kopel

Błyskawica Kończyce Wielkie – Piast Cieszyn 0:2 (0:1)
Gole: T. Olszar (2)

KS Nierodzim – Błękitni Pierściec 0:5 (0:2)
Gole: Boś, Markieczko, Cienciała, Mat. Saltarius, T. Chmiel

Strażak Pielgrzymowice – Beskid Brenna 2:3 (2:0)
Gole: Lebioda, Bawoł – Pietrzyk, Puzoń, Szymura

LKS Kończyce Małe – Zryw Bąków 5:1 (2:1)
Gole: R. Adamek (2), K. Adamek, Górczyński, J. Chmiel – Mrowiec

LKS '99 Pruchna – LKS II Pogórze 3:0, walkower (drużyna z Pogórza nie pojechała na mecz)

TABELA / TERMINARZ