IV liga coraz bliżej. Kuźnia i Spójnia łapią właściwy rytm
Do startu rundy wiosennej w IV lidze pozostało coraz mniej czasu. Ostatnie sparingi pokazały, że zarówno Kuźnia Ustroń, jak i Spójnia Landek, są na dobrej drodze przed ligową inauguracją.
Kuźnia Ustroń w ostatnim meczu kontrolnym pokonała Beskid Skoczów 2:0. Spotkanie było nie tylko okazją do sprawdzenia założeń taktycznych, ale również do przyjrzenia się młodszym zawodnikom. Trener Ustronian Karol Sieński podkreśla, że sparing spełnił swoje zadanie. - Graliśmy młodymi chłopakami. Wielu z nich dostało szansę. Szybko ustaliliśmy losy tego meczu. To była dobra jednostka treningowa i tak na to patrzymy.
Szkoleniowiec Kuźni zwraca uwagę na rosnącą formę zespołu. - Nasza dyspozycja jest coraz lepsza. Skuteczność jest na niezłym poziomie, w defensywie utrzymujemy stały poziom, więc jest dobrze. Liga jednak zweryfikuje wszystko.
Spójnia Landek natomiast zmierzyła się z czeskim FK Český Těšín, remisując 1:1. Był to sparing o wysokiej intensywności, który dostarczył sporo materiału do analizy. - Wartościowy sparing. Z jednej i z drugiej strony wyglądało to bardzo dobrze. Czesi grali twardo i poczuliśmy ten mecz na własnej skórze. Na szczęście po sparingu wszyscy są zdrowi - mówi trener Patryk Pindel.
Szkoleniowiec Spójni przyznaje, że zarys wyjściowej koncepcji na rundę wiosenną jest już coraz wyraźniejszy. - Forma się krystalizuje przed startem rundy wiosennej. Już wiem mniej więcej, w jaki schemat pójdziemy. Dyspozycja jest coraz bardziej zbliżona do tego, czego oczekujemy - tłumaczy Pindel.