Jakościowy rywal, wartościowy sprawdzian
To był mecz przypominający już swoim klimatem rywalizację ligową. „Dwójka” Podbeskidzia napotkała na solidny opór konkurenta ze Słowacji.
Po nieudanym pressingu goście stracili jedynego gola w sobotnim test-meczu na Słowacji przeciwko liderowi tamtejszej III ligi – ekipie z Namestova. Golkiper Bielszczan nie zdołał zastopować strzału w krótki róg zza „16”. Wcześniej „Górale” kilka razy zagrażali „świątyni” przeciwnika, ale też nie stworzyli sobie aż tak wielu sytuacji, jak we wcześniejszych sprawdzianach.
Początek starcia to długimi fragmentami zamykanie słowackiego zespołu na jego połowie. Najlepszą szansę miał Hubert Szatanik, ale mimo pustej bramki futbolówka w siatce nie wylądowała. Głową chybił też Krzysztof Twardosz, podobnie próbujący z dystansu Wojciech Szumilas. Z kolei w drugiej części prowadzenie rezerw Podbeskidzia mogło stać się faktem szczególnie przy „setce” Michała Bednarskiego. Cel mijały 2-krotnie strzały Kamila Pazika.
– Gola ani jednego nie strzeliliśmy, ale mamy za sobą wartościowy sparing z cennymi wnioskami, jakie po nim się pojawiają. To było spotkanie na dobrej intensywności, ze sporą jakością po drugiej stronie – opowiada trener bielskiego V-ligowca Tomasz Górkiewicz.