Przyjemne punkty

– Znam potencjał i możliwości swojej drużyny, więc uważam, że wcale nie zagraliśmy jakiegoś porywającego spotkania. Złożyłbym to na karb meczu otwarcia sezonu, bo nogi było trochę „związane”. Po punkty sięgnęliśmy jednak zasłużenie, bo stworzyliśmy sobie więcej klarownych okazji od przeciwnika. Zostawiliśmy też sporo zdrowia i zaangażowania na boisku – mówi Sławomir Machej, szkoleniowiec zebrzydowickiej Spójni, która w niedzielę rywalizowała u siebie z Piastem Cieszyn.

To spadkowicz z „okręgówki” lepiej wszedł w inauguracyjną konfrontację i już po kilkunastu sekundach prowadził po bramce Mateusza Lizaka. W 7. minucie głową po rzucie wolnym wyrównał Łukasz Lipka, ale kwadrans ponownym „fantem” zamknął Lizak. Losy spotkania gospodarze odwrócili po pauzie. Faule Cieszynian na Cezarym Witańskim bezwzględnie wykorzystał Kamil Wójcikowski, zdobywając gole odpowiednio z rzutu karnego w minucie 52. i rzutu wolnego w 78. minucie mimo interwencji Pawła Macury.

Spójnia dowiodła, że dla ligowych konkurentów może stanowić w tym sezonie niewygodną przeszkodę. Nad Olzą, mimo pokaźnych transferów, nastroje na razie dalekie od entuzjastycznych. – Piast ma ciągle jakieś swoje problemy, z którymi się mierzy. Ja życzę temu klubowi jak najlepiej, bo trochę lat tam spędziłem. Cieszyn jako miasto powinno mieć klub na znacznie wyższym poziomie rozgrywkowym i co do tego trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości – dodaje Machej, dla którego wspomniana potyczka miała szczególny charakter.

Faworyci w odwrocie

Nie o takim starcie A-klasy marzono w Pierśćcu. Błękitnych, z notującym hat-tricka wyborowym strzelcem Marcinem Jaworzynem, zatrzymał w weekend skazywany na pożarcie Zryw Bąków, który gola na wagę remisu – jedynego w minionej kolejce – strzelił gospodarzom w 90. minucie po rzucie wolnym, co istotne grając w liczebnym osłabieniu. – Dość dziwna ta strata 4 bramek na własnym boisku murowanego kandydata do awansu już w zeszłym sezonie. Może jeszcze w Pierśćcu trwa sezon wakacyjny? A może coś dobrego dzieje się w Bąkowie? – zastanawia się nasz rozmówca.

Do innej niespodzianki, być może nawet większego kalibru, doszło w Pruchnej. Mimo osłabień doznanych „na papierze” w trakcie letniej przerwy w rozgrywkach i przegrywania do pauzy z gospodarzami po trafieniu Bartosza Szołtysa z 43. minuty, Iskra wróciła do Iskrzyczyna z tarczą. Jakub GaszczykKamil Staniek przechylili szalę na korzyść przyjezdnych. – W Pruchnej potrzebują się szybko otrząsnąć, bo porażka już w pierwszym meczu nie wróży optymistycznie – przyznaje trener Zebrzydowiczan.

Domowo-wyjazdowe komplety

O rozstrzygnięciu, którego niekoniecznie należało się spodziewać, można mówić w odniesieniu do starcia w Pogwizdowie, gdzie poległ LKS Goleszów. – Olzę opuściło kilku czołowych zawodników, którzy postanowili spróbować swoich sił wyżej. Jak widać, młodzieży wartościowej jest tam sporo. Bardziej doświadczony zespół przegrał i cóż – to sport, gdzie teoretycznie słabszy nie zawsze na szczęście schodzi z boiska pokonany – tłumaczy Machej.

Zgoła inna jest ocena skalpu w delegacji LKS-u Kończyce Małe. Klub wzmocnił m.in. Rafał Adamek, którego dublet przyczynił się do zwycięstwa po obfitym w gole meczu w Pielgrzymowicach. – Od lat w Kończycach Małych jest mocna kapela na solidnym poziomie. Nie będzie szczególnie nikogo zaskakiwać, jeśli ta drużyna zacznie regularnie punktować – mówi Sławomir Machej.

Dodajmy z czysto kronikarskiego obowiązku, że „maksy” na inaugurację dopisały sobie także beniaminek z Nierodzimia i Beskid Brenna – obie wykorzystały w pełni atut własnych boisk.

Wyniki 1. kolejki:

Strażak Pielgrzymowice – LKS Kończyce Małe 3:5 (1:2)
Gole: Boryniak, Szczepanik, Gawlas – Adamek (2), Wija, Górczyński, Gaffke

Olza Pogwizdów – LKS Goleszów 2:1 (1:0)
Gole: Słowik, Pieczonka – Seremak

Błękitni Pierściec – Zryw Bąków 4:4 (2:2)
Gole: Jaworzyn (3), Cieńciała – Mrowiec, Mąka, Labza Gabryś

KS Nierodzim – Błyskawica Kończyce Wielkie 2:1 (0:0)
Gole: A. Sikora, Górniok – Sz. Stoły

Beskid Brenna – LKS II Pogórze 4:1 (0:1)
Gole: Gubała (2), Tarasewicz, Pietrzyk – Matuszka

Spójnia Zebrzydowice – Piast Cieszyn 3:2 (1:2)
Gole: Wójcikowski (2), Lipka – Lizak (2)

LKS '99 Pruchna – Iskra Iskrzyczyn 1:2 (1:0)
Gole: Szołtys – Gaszczyk, Staniek

TABELA / TERMINARZ